fot. Adam Ziaja

W poniedziałek Piast Gliwice zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

– Mamy przed sobą jeszcze jeden mecz i trzeba zdobyć w nim komplet punktów. Później będziemy mogli udać się spokojnie na krótki urlop – powiedział trener Radoslav Latal, który spotkał się z dziennikarzami przed spotkaniem z Zagłębiem Lubin.

Ostatnim tegorocznym ligowym rywalem Niebiesko-Czerwonych będzie Zagłębie Lubin.- To drużyna, która zawsze dużo walczy i ma dobrych zawodników w środku pola. To właśnie tam rozstrzygnie się mecz i on będzie dla nas najważniejszy. Nie możemy także popełniać takich błędów, jak w ostatnim meczu z Legią – przyznał trener Latal.

Jak prezentuje się sytuacja kadrowa przed spotkaniem z trzecią drużyną ubiegłego sezonu?

Do gry wraca Martin Bukata, a także Michał Masłowski, który pauzował za nadmiar żółtych kartek. Oprócz Patrika Mraza i Mateusza Maka, wszyscy są zdrowi.

W drużynie prowadzonej przez Piotra Stokowca występuje Martin Nespor, który w poprzednim sezonie bronił barw Piasta. W obecnych rozgrywkach gra rzadziej niż w zespole Niebiesko-Czerwonych. – Rozmawialiśmy ostatnio przez telefon i mówił, że nie jest zadowolony z liczby występów… Wiadomo, przecież każdy chce grać jak najwięcej – zaznaczył.

Ze względu na warunki pogodowe i ujemne temperatury pojawiają się problemy z treningami na dobrze przygotowanych boiskach. Jednym z rozwiązań, które początkowo rozważał trener Latal były zajęcia na sztucznej murawie w Rybniku-Kamieniu. – W ostatnim tygodniu trawa była zmarznięta i był z tym problem. Nie chcemy jednak wchodzić na sztuczną nawierzchnię, ponieważ gra na niej wygląda zupełnie inaczej. W miarę możliwości trenujemy na obiekcie przy ul. Sokoła, a czasami także na głównym boisku – zakończył trener Radoslav Latal.

WASZYM ZDANIEM