fot. Łukasz Fedorczyk

Smog truje nas wszystkich. Gromadzi się w organizmie i powoli go wyniszcza. Mimo że minister zdrowia przekonywał niedawno, iż nie ma w tej chwili żadnego powodu do paniki.

Główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest „niska emisja”, czyli spaliny pochodzące z kotłów i pieców na paliwa stałe w gospodarstwach domowych. Sytuację dodatkowo pogarsza spalanie złej jakości węgla w urządzeniach nie spełniających żadnych norm emisji spalin. Szacuje się, że w kraju użytkowanych jest ok. 3 milionów takich „kopciuchów” – informuje Polski Alarm Smogowy.

Gliwice boleśnie odczuwają problem złej jakości powietrza. Wszelkiego rodzaju aplikacje przedstawiające dane dotyczące stanu powietrza informują o wielokrotnym przekroczeniu norm. Władze miasta już jakiś czas temu podjęły pewne działania, które mają pomóc walczyć ze smogiem. Program Ograniczania Niskiej Emisji dla Miasta Gliwice zakłada, że pożądane zmiany zostaną osiągnięte poprzez modernizację systemów ogrzewania budynków mieszkalnych. Dlatego też został przeprowadzony nabór do dwóch projektów: „Redukcja emisji niskiej w Gliwicach” i „Zerowa emisja z przedmieścia”. W ramach naboru do projektów mieszkaniec posiadający nieekologiczne, węglowe źródło ogrzewania miał możliwość zadeklarowania woli jego wymiany na nowe, niskoemisyjne źródło ogrzewania. Nie otrzymaliśmy jednak żadnych pieniędzy – o tym jednak napisaliśmy na końcu tego artykułu.

W ubiegłym roku w programie „Po godzinach” realizowanym przez infogliwice.pl oraz Dzisiaj w Gliwicach, prezydent Gliwic powiedział, że wyprowadzanie ruchu samochodowego z Gliwic na autostradową obwodnicę miasta oraz poruszanie się DTŚ przyczyniają się do poprawy powietrza w Gliwicach. – Inteligentny system zarządzania ruchem powoduje, że nie stoimy w korkach więc jest mniej spalin. Nie krążymy po centrum poszukując miejsca do parkowania, bo są one dostępne, co też przyczynia się do zmniejszenia ilości spalin – mówił Frankiewicz.

Prezydent Gliwic podkreśla, że w Gliwicach to, co najbardziej szkodliwe w powietrzu bierze się w 60% z niskiej emisji.

– My wcale nie mamy takiego złego powietrza, jak można to w gazecie przeczytać. Ktoś kiedyś puścił taką „kaczkę” dziennikarską pisząc, że Gliwice są jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce – to jest po prostu nieprawda. Bierze się ten przekaz m.in. z faktu, że w Gliwicach od dawna jest stacja pomiarowa, która mierzy stężenie pyłu PM 10 oraz PM 2,5. Gdzie indziej się tego nie mierzy. Ta nasza stacja ulokowana jest blisko domów jednorodzinnych, w których często spalane jest byle co. Wystarczy jeden komin blisko stacji pomiarowej żeby zafałszować totalnie wyniki – mówił Zygmunt Frankiewicz.

Niestety, w piecach często pali się byle czym.

Od wielu Czytelników dostajemy sygnały, że sąsiad pali np. starymi meblami. Od razu prosimy o kontakt ze strażą miejską. Zdarza się też, że palone są śmieci, plastikowe butelki, a nawet znicze.

Jak wygrać ze smogiem? Polski Alarm Smogowy widzi kilka rozwiązań.

Po pierwsze: ustanowienie krajowych standardów emisyjnych dla kotłów małej mocy jest koniecznym krokiem w kierunku poprawy jakości powietrza i zwiększenia efektywności energetycznej. Standardy takie stanowiłyby bodziec dla rozwoju nowoczesnych technologii w Polsce. Należy określić dopuszczalne emisyjności dla kotłów małej mocy wprowadzanych w Polsce na rynek biorąc pod uwagę zanieczyszczenia – pył całkowity, CO, OGC. Według szacunkowych danych co roku w Polsce sprzedawanych jest ok. 200 tys. kotłów na węgiel, a większość z nich (ok. 70%) to kotły o bardzo złych parametrach emisyjnych.

Po drugie: ważną sprawą wymagającą pilnej interwencji jest określenie norm jakości paliw stałych. Od roku 2004 w Polsce nie obowiązują żadne normy dla paliw stałych. Na rynku pojawił się węgiel o najgorszej jakości, w tym muły, które traktowano dawniej jako produkt uboczny obróbki węgla, wykorzystywany jedynie w sektorze energetycznym. Obecnie trafiają one do sprzedaży detalicznej.

Po trzecie: ograniczenie transportu w miastach. Stwarzanie warunków do wygodnego podróżowania komunikacją miejską.

Po czwarte: obniżenie wymogu dotyczącego liczby mieszkańców miast oraz zawężenie możliwych działań inwestycyjnych – to główne zmiany w programie Kawka, które zatwierdziła Rada Nadzorcza Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Do wykorzystania pozostało blisko 120 mln zł. Gliwice w ubiegłym roku nie otrzymały środków z programu Kawka. Nowo powołany zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował w sierpniu, że nie udostępni żadnemu z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej środków w ramach III naboru w programie KAWKA. Tym samym nabór z 2015 r., do którego miasto 16 października 2015 r. złożyło 2 wnioski obejmujące ponad 200 inwestycji w lokalach i budynkach mieszkańców Gliwic w ramach pilotażowej edycji Programu ograniczania niskiej emisji (podprogramy: Redukcja emisji niskiej w Gliwicach i Zerowa emisja z przedmieścia), został przez NFOŚiGW anulowany.


12 KOMENTARZE

  1. „– My wcale nie mamy takiego złego powietrza, jak można to w gazecie przeczytać. Ktoś kiedyś puścił taką „kaczkę” dziennikarską pisząc, że Gliwice są jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce – to jest po prostu nieprawda. Bierze się ten przekaz m.in. z faktu, że w Gliwicach od dawna jest stacja pomiarowa, która mierzy stężenie pyłu PM 10 oraz PM 2,5. Gdzie indziej się tego nie mierzy. Ta nasza stacja ulokowana jest blisko domów jednorodzinnych, w których często spalane jest byle co. Wystarczy jeden komin blisko stacji pomiarowej żeby zafałszować totalnie wyniki – mówił Zygmunt Frankiewicz.”

    Dziś również? Mamy dobre powietrze?

  2. DTŚ, wprowadzająca ruch tranzytowy do centrum miasta, oraz przyciągająca do centrum ruch lokalny (zamiast wyprowadzać na zewnętrzna obwodnicę) przyczynia się do poprawy jakości powietrza? Hmm…

    Źle zlokalizowana stacja pomiarowa? Sami ją przenosiliście kilka lat temu… To może przenieście gdzieś w pobliże Rynku, albo gdziekolwiek między poniemieckie kamienice z własnym, węglowym ogrzewaniem? Albo w pobliże DTŚ właśnie, przy wylocie z tunelu? Wskazania się poprawią?

    I jeszcze pytanie – ile piecy można by dofinansować za pieniądze wydane na Halę Gliwice?

  3. Ludzie wy jesteście chorzy! Piszecie że nie bedziecie kapować na waszych sąsiadów którzy palą śmieci ale macie pretensje że miasto nic nie robi z jakością powietrza. Przecież to właśnie ci wasi sąsiedzi nas trują!

    • Zanim Straż Miejska przyjedzie na kontrolę, to już jest „po wszystkim”. O ile w ogóle przyjedzie, bo to też nie jest takie oczywiste.
      Do tego gliwicka SM najczęściej daje pouczenia! Tak, w innych miastach sypią się mandaty, a u nas tylko łagodne połajanki ustne.

  4. Środki wydane na budowę Centrum Kulturalno-Sportowego Łabędź można było przeznaczyć na modernizację sieci ciepłowniczej tej dzielnicy.Ale po co ?przecież mamy czyste powietrze.

WASZYM ZDANIEM