Zbliżamy się do półmetka rozgrywek Niedzielnej Ligi Futsalu. Pierwsza charytatywna liga futsalowa w Gliwicach cały czas zapewnia nam duże emocje, a drużyny zamierzają walczyć do końca.

Nie zapominamy jednak, że oprócz pomocy niepełnosprawnym, głównym celem ligi jest dobra zabawa. Organizator – Stowarzyszenie „Cała Naprzód” dużą wagę przywiązuje do sportowego zachowania na boisku i gry fair-play. Wszystkim zawodnikom „Cała Naprzód” w Nowym Roku życzy jeszcze większej ilości sukcesów na parkiecie oraz ma nadzieję, że nie drużyny nie pozwolą swoim kibicom się nudzić, a rywalizacja o tytuł Mistrza NLF będzie jeszcze bardziej zacięta.

Na tym etapie , po 15. kolejkach liderem rozgrywek jest Karcher Gliwice, a wiceliderem Alcon. Na trzeciej pozycji utrzymuje się Żernica. W rankingu najlepszych strzelców prowadzi Łukasz Dudek z drużyny Alcon, a najmniej straconych bramek ma Kuba Ogan, bramkarz Wyższej Szkoły Jazdy.

Patronat medialny infogliwice.plWiele osób pyta skąd wzięła się idea Niedzielnej? Jak to się zaczęło? Jak zawsze zaczynaliśmy od rozmyślania nad tym skąd wziąć pieniądze na pomoc beneficjentom naszego Stowarzyszenia „Cała Narzód”. Pomysł i ogólny zarys Niedzielnej Ligi Futsalu wyszedł od Łukasza „Dudu” Dudka, który następnie podzielił się nim z Łukaszem Gorczyńskim, prezesem Stowarzyszenia. Trochę trwało zanim, poza pomysłem, podjęto jakieś działania. Dudu wskazuje, że przełomowa okazała się rozmowa nieopodal torów gliwickiego PKP, gdzie przy piwie podjęte zostały pierwsze zobowiązania. Być może.

– Swój wkład w powstanie ligi ma też Łukasz Sojka z FineCMS.pl oraz Darek Opoka z GTW. To właśnie Darek i Dudu skontaktowali mnie z Jerzym Wojewódzkim z GTSPNP „Piątka”. Gdyby nie optymizm pana Jurka i wiara w pomysł NLF, ligi by nie było – mówi Łukasz Gorczyński.

Dzięki uprzejmości Dyrekcji SP nr 1 oraz UM Gliwice liga zyskała miejsce do gry; jednocześnie – w zasadzie nie było komu grać. 4 drużyny. Pan Jurek mówi: „Będzie dobrze. Robimy”. Okej. Robimy.

Historia pisze się dalej, bohaterów przybywa. Liga zaczyna nabierać jakości, bo od samego początku angażują się w nią Bartek Otorowski i Tomek Rudziński. Kolejnym krokiem jest zaangażowanie się w NLF w nowym sezonie Krzysztofa Kosiorowskiego i Olki Sosny. Przyjście Sosny stworzyło przed rozgrywkami nowe perspektywy. To właśnie Sosnę i Bartka można obecnie uznać za głównych koordynatorów. – Koordynowanie ligą nie daje nam żadnych zysków, za to ogromną satysfakcję – mówi Sosna. Wszystko tak, jak zostało ustalone nieopodal torów gliwickiego PKP, przy piwie. Dudu potwierdzi. Być może.


WASZYM ZDANIEM