Wczoraj, 2 stycznia, na wniosek policji i prokuratora Sąd Rejonowy w Gliwicach aresztował tymczasowo 37-letniego gliwiczanina podejrzanego o to, że 1 stycznia w nocy dokonał włamania do kwiaciarni.

Mężczyzna działał w tzw. recydywie.

Podczas patrolowania ulic w Nowy Rok, około godziny 3.30, policjanci przejeżdżający ulicą Kościuszki spostrzegli mężczyznę, który wybiegł z kwiaciarni. Funkcjonariusze rzucili się za uciekinierem w pościg i szybko go zatrzymali. Ustalono, że 37-latek, po uprzednim wybiciu szyby w oknie lokalu, skradł z wnętrza drobne wyposażenie oraz gotówkę. Jak się okazało, mężczyzna dokonywał już w przeszłości podobnego typu przestępstw. Postępowanie prowadzi I Komisariat Policji w Gliwicach.

1 stycznia po godzinie 3.00, podczas patrolowania ulic w Sośnicy, policjanci ujawnili włamanie do sklepu spożywczo-monopolowego. Przez nikogo niezauważony sprawca wyniósł towar, który go interesował, czyli alkohol i papierosy. Funkcjonariusze z V komisariatu rozpoczęli dochodzenie i szybko podejrzanego namierzyli.

Przeglądając zabezpieczone zapisy kamer przemysłowych wstępnie ustalono, że przechodzący ulicą nieznany mężczyzna skierował się do sklepu monopolowego, który zastał zamknięty. Działając ewidentnie pod wpływem chwili, zaczął kopać w drzwi, po czym wypchnął w nich szybę, wszedł do środka i skradł papierosy oraz alkohol.
Wczoraj około godziny 13.30 śledczy z V komisariatu, realizując czynności w tej sprawie, zatrzymali podejrzanego w jego mieszkaniu w Gliwicach. To 30-latek. W lokalu znaleziono towar pochodzący z przestępstwa. Jak się okazało, policjanci pokrzyżowali gliwiczaninowi plany, bowiem mężczyzna miał już wykupiony bilet lotniczy i jutro miał opuścić nasz kraj z zamiarem podjęcia pracy za granicą.


1 KOMENTARZ

WASZYM ZDANIEM