32-latka pod wpływem alkoholu prowadziła samochód.
Około godziny 19.30 uderzyła w słup przy skrzyżowaniu ulic Przyszowskiej i Zygmuntowskiej. O sprawie poinformowaliśmy wczoraj na naszym profilu na Facebook’u. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, postanowili sprawdzić trzeźwość kobiety. Badanie alkomatem wykazało aż 2,6 promila alkoholu w wydychany powietrzu. Podczas interwencji zatrzymana wpadła we wścieklość – zaczęła znieważać funkcjonariuszy. Próbowała też wpłynąć na ich czynności służbowe groźbami. Zapowiadała, że policjanci stracą pracę. Na koniec zaatakowała ich czynnie – kopała i biła pięściami. Poniesie teraz poważne konsekwencje.
Informacje podane przez policję potwierdzają świadkowie wydarzenia. – Szybko udaliśmy się na miejsce wypadku, oczywiście udzielić poszkodowanym pomocy… Ci obrzucili nas wyzwiskami, tak samo jak policjantów, nie wolno było się nawet spojrzeć na rozwalone auto, gdyż kobieta i jej partner od razu nas wyzywali… bardzo brzydkimi słowami – pisze na Facebook’u pani Monika.






