Śląska Sieć Metropolitalna, czyli zarządca Radiostacji będzie domagał się wyciągnięcia konsekwencji za wejście na wieżę
– powiedział w rozmowie z infogliwice.pl Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy ŚSM. Póki co, pracownicy spółki złożyli zeznania na policji. Podczas pobytu Andrzeja Jarczewskiego na Radiostacji konieczne było wyłączenie kilku urządzeń, bo zachodziło ryzyko porażenia prądem.
Co ważne, wieża musi przejść przegląd, bo gołym okiem nie można określić, czy coś nie zostało uszkodzone.
Koszt przeglądu będzie musiała ponieść ŚSM, nie wykluczone, że spółka będzie domagała się od Andrzeja Jarczewskiego zwrotu kosztów.
Przypomnijmy, że Andrzej Jarczewski obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Toszku.



