spot_img

Będą konsekwencje wejścia na Radiostację. "Trwa postępowanie" (TV)

Śląska Sieć Metropolitalna, czyli zarządca Radiostacji będzie domagał się wyciągnięcia konsekwencji za wejście na wieżę

– powiedział w rozmowie z infogliwice.pl Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy ŚSM. Póki co, pracownicy spółki złożyli zeznania na policji. Podczas pobytu Andrzeja Jarczewskiego na Radiostacji konieczne było wyłączenie kilku urządzeń, bo zachodziło ryzyko porażenia prądem.

Co ważne, wieża musi przejść przegląd, bo gołym okiem nie można określić, czy coś nie zostało uszkodzone.

Koszt przeglądu będzie musiała ponieść ŚSM, nie wykluczone, że spółka będzie domagała się od Andrzeja Jarczewskiego zwrotu kosztów.

[flashvideo file=”http://infogliwice.pl/filmy/2011_06/20110609_kopec_jarczewski.flv” /]
 

Przypomnijmy, że Andrzej Jarczewski obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Toszku.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Konsekwencje ok, ale nie zapominajmy, że ten przegląd miał być zrobiony wcześniej tylko nie było chętnych do jego przeprowadzenia. To będzie nie fair jak obciążą pana Jarczewskiego jego kosztami!


  2. Hmm Hmm.

    Nie będę oceniał stanu psycho-fizyczno-umysłowego Pana A. Jarczewskiego.
    Popatrzę na to okiem zarysów historii.
    Ś.P Anna Walentynowicz W 1968, gdy domagała się wyjaśnienia defraudacji pieniędzy z funduszu zapomogowego, podjęto pierwszą, nieudaną, próbę wyrzucenia jej z pracy. W obronie koleżanki stanęła cała załoga wydziału W-3, gdzie pracowała.
    Podczas robotniczego protestu w grudniu 1970 Walentynowicz przygotowywała strajkującym posiłki. W styczniu 1971 wybrano ją na delegatkę na spotkanie z Edwardem Gierkiem.
    Historia lubi się powtarzać pan A.Jarczewski wyrzucony z pracy klucznik Radiostacji Gliwickiej, dokonał niemal cudów przy jej renowacji doprowadzając jej stan do perły Gliwic.
    Nowy dyrektor Muzeum robi gen aut z klucznikiem radiostacji mając ambicjonalne postawy i trwały opór ze strony klucznika Jarczewskiego.

    Sąd pracy nie widzi przeszkód prawnych- przypuszczam, że sąd PZPR również nie widział przeszkód przed zwolnieniem A. Walentynowicz.

    Tak, więc dochodzi do wręcz dziwnego protestu byłego klucznika, ponieważ któż pójdzie dziś protestować za jednoosobową załogą klucznika radiostacji, byłego działacza walczącej Polski.

    Plan zrobiony, operacja się udała, pacjent leży w szpitalu – Czy tak mają kończyć dawni działacze walczący o tą tak zwaną wolność do godnego życia.

    Pozostawiam wszystkich w wolnym myśleniu.

    Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie.

    Kto dziś staje w obronie człowieka wyrzucanego z Pracy przed ochronnym wiekiem emerytalnym.?

    Jeśli w latach PRL była by taka solidarność ludzka jak dziś , czy wyrzucenie Anny Walentynowicz przyczyniło by się do strajków w grudniu 70.

    Proszę o jedno.
    Wysyłajcie listy do rady miasta Gliwice oraz Prezydenta miasta Gliwice z prośbą o nieobciążanie pana A. Jarczewskiego kosztami za akcję przy radiostacji.
    Zwolnienie obecnego dyrektora muzeum w Gliwicach i przywrócenie do pracy klucznika Pana A.Jarczewskiego.

  3. Co ten Pan za glupoty opowiada, skoro jak sam mowi „wylaczyli te urzadzenia ktore mogli (o niskim priorytecie) aby nie doszlo do porazenia protestujacego to kamera internetowa zamontowana na wiezy musi miec bardzo duzy priorytet, bo dzialala caly czas, a wg mnie jako 1sza powinni ją wylaczyc, wszak jest na prad, nawet jesli to prad PoE.
    2. Kreowanie tego czlowieka na niebezpiecznego i zagrazajacego infrastrukturze – nie wszedl z zielonymi/eko zadaniami tylko w celu realizacji swoich postulatow zwiazanych z polityka i jego praca.
    3. Najwazniejsze – nie byl to czlowiek ktory byl na wiezy 1. raz skoro pelnil role klucznika/kierownika obiektu i mial uprawnienia wysokosciowe bywal tam pewnie dziesiatki jak nie setki razy w ciagu tych ok 10lat sprawowania funkcji. Mial przeciez duzy wklad w odrestaurowanie/konserwacje wiezy.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI