Sprawa zamknięcia dużej części Parku Chrobrego i użyczenia go przedsiębiorcy z Zabrza, który prowadzi „Ogrody Malowane Światłem”, zbulwersowała wielu mieszkańców Gliwic. Nic dziwnego, bo park jest miejscem chętnie odwiedzanym, a dodatkowo firma miała nie zapłacić nawet złotówki za korzystanie z terenu zielonego. Opinią publiczną wstrząsnął fakt, że nawet za prąd władze Gliwic chciały zapłacić z kieszeni mieszkańców. Sprawą zajęliśmy się natychmiast i nagłośniliśmy petycję, w której ostatecznie 2700 osób sprzeciwiło się udostępnieniu parku. Sprawa trafiła do prokuratury. Zgłosiła ją radna Katarzyna Kuczyńska-Budka z Platformy Obywatelskiej. Rozmawiamy z radną na ten temat.
Pewien 40-letni mężczyzna z dożywotnim zakazem sądowym wsiadł za kierownicę swojego auta. Jak sam później przyznał, jechał autem mimo zamarzniętej szyby przedniej. Nagle doszło do zdarzenia.
W ostatnich dniach dostaliśmy mnóstwo wiadomości od zirytowanych kierowców, którzy stali w korkach przy wyjeździe z gliwickiej strefy ekonomicznej. Mamy dobre wiadomości – remont DK88 dzisiaj się kończy.
Szukasz luksusowego i stylowego zegarka? Na rynku dostępnych jest mnóstwo dobrej jakości modeli. Na jakich producentów warto zwrócić uwagę? Co wybrać? W poniższym artykule przygotowaliśmy listę dobrych marek zegarków damskich. Zapraszamy do lektury!
Większości mieszkańców nie spodobał się pomysł zamknięcia sporej części parku Chrobrego w Gliwicach. Na władze Gliwic wylała się fala krytyki. Tym bardziej, że do miejskiej kasy nie wpłynie nawet złotówka od przedsiębiorcy z Zabrza, bo park został użyczony bezpłatnie! Pierwotnie wystawa miała być czynna do końca lutego, ale już wiemy, że nie będzie.
Dwie nastolatki trafiły do szpitala, zostały potrącone na przejściu dla pieszych na ulicy Gliwickiej przy skrzyżowaniu z ul. Wyszyńskiego w Pyskowicach. Do zdarzenia doszło wczoraj (czwartek 6 grudnia) około godziny 21.00.
Śląska Sieć Metropolitalna to spółka, która m.in. obsługuje strefę płatnego parkowania oraz zajmuje się siecią szerokopasmową. Znana jest z „Afery gliwickiej„, która wybuchła w 2021 r. Jak informował Onet: „Miejska spółka pożyczyła od prywatnej firmy blisko 30 mln zł na sprzęt do budowy sieci internetowej, która nigdy nie powstała. Zabezpieczeniem kredytu była m.in. ziemia należąca do miasta”.