Napisać, że Korona postawiła „autobus” przed własną bramką, to nie napisać nic.
Taktyka – jakkolwiek – okazała się jednak niezwykle skuteczna, a pierwsza porażka Piasta przy Okrzei stała się faktem.
Wpis na listę strzelców
0-1 – Seria błędów Niebiesko-Czerwonych sprawiła, że goście z Kielc wyszli na prowadzenie. Złe wybicie Jakuba Szmatuły, nie najlepsza gra „jeden na jeden” Kornela Osyry i Bartłomiej Pawłowski umieścił piłkę w siatce technicznym strzałem.
Spotkanie w skrócie
– Mecz przebiegł tak, jak można było się tego spodziewać. Piast chciał atakować i był usposobiony ofensywnie. Z kolei Korona – dobrze zorganizowana w obronie – ograniczyła się do kontrataków. Te jednak były dosyć niebezpieczne. Piast – szczególnie w drugiej połowie – atakował bez przerwy, ale skuteczność była najsłabszą stroną gliwiczan.
Z perspektywy kibica
– Po raz kolejny przy Okrzei było głośno! Kibice z Gliwic stworzyli świetną atmosferę, przez większość meczu wspierając walczących o trzy punty Niebiesko-Czerwonych. Aktywny był jednak nie tylko młyn, ale także prosta od sektora I do N. To właśnie ta część stadionu wzięła na siebie odpowiedzialność dopingowania zawodników z Okrzei w końcówce meczu.
Poza obiektywem
– Minutą ciszy uczczono zmarłego byłego piłkarza Piasta Gliwice – Grzegorz Kołsut.
– Podczas spotkania odbyła się zbiórka pieniędzy na walczącego o życie Marcina Polaka, byłego zawodnika z Okrzei.
– Po raz pierwszy w roli trenera drużyny przeciwnej przy Okrzei pojawił się Marcin Brosz – były szkoleniowiec Piasta.
– Jeszcze w pierwszej połowie Kamil Vacek nie wykorzystał rzutu karnego. W polu karnym sfaulowani Gerarda Badię, a jedenastkę wybronił Małkowski.
– W końcówce spotkania Piasta wypracował sobie posiadanie piłki na poziomie 65%… To jednak na nic się znało.
– W doliczonym czasie gry piłka uderzyła w słupek bramki Małkowskiego.
Zobacz zdjęcia
fot. Adam Ziaja




























