reklamaspot_img

Rozłam w gliwickiej Platformie Obywatelskiej? „Mam inną wizję działania koła”

Grupa osób, wśród których są Katarzyna Kuczyńska-Budka i Marek Gzik, chce stworzyć w Gliwicach własne koło Platformy Obywatelskiej. Czy to początek rozłamu w gliwickiej PO?

Wszystko zaczęło się od ubiegłorocznych wyborów. Zygmunt Frankiewicz wystartował z listy Koalicji Obywatelskiej do Senatu, a mieszkańcy zdecydowali, że zostanie senatorem. W tej sytuacji musiały odbyć się przedterminowe wybory prezydenta Gliwic. Frankiewicz „namaścił” Adama Neumanna, swojego wieloletniego zastępcę. Negocjowano poparcie Neumanna przez Platformę Obywatelską i tutaj powstał konflikt. Część członków PO chciała poprzeć dotychczasowego zastępcę prezydenta. Grupa skupiona wokół Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, żony obecnego szefa PO chciała wystawić innego kandydata. Forsowanym przez to środowisko miał być prof. Marek Gzik, doświadczony i ceniony nauczyciel akademicki, który jest też radnym Sejmiku Województwa Śląskiego. Ostatecznie większość głosów koła zdobył Neumann. 4 osoby wstrzymały się od głosu.

W Gliwicach doszło do awantury.

Interweniować musiał ówczesny przewodniczący PO – Grzegorz Schetyna, który na zwołanej naprędce konferencji prasowej poinformował, że kandydatem popieranym przez Platformę będzie Adam Neumann.

Konflikt w gliwickiej PO zaostrzył się przed wyborami nowego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, w których wystartował Borys Budka.

Grupa skupiona wokół Zygmunta Frankiewicza oraz posłanki Marty Golbik i Adama Neumanna poparła konkurenta Budki – Tomasza Siemoniaka. To był policzek dla Borysa Budki, który od kilku lat mieszka w Gliwicach i utożsamia się z tym miastem. Ostatecznie Budka wygrał wybory miażdżącą przewagą i teraz on rządzi partią.

W związku z tym w kuluarach mówi się nie tylko o możliwym rozłamie w gliwickiej Platformie, ale też w Radzie Miasta.

W tej ostatniej większość ma nieformalne porozumienie radnych Koalicji Obywatelskiej oraz radnych Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza. Układ ten wypracował jeszcze poprzedni prezydent. Coraz więcej środowisk źle ocenia działalność Adama Neumanna m.in. brak konkretnych działań w walce z koronawirusem. Krytykowane są też decyzje personalne nowego prezydenta. Nic więc dziwnego, że różne grupy polityczne próbują coś w tej sytuacji „ugrać”.

Wniosek o stworzenie nowego koła Platformy w Gliwicach może być pierwszym krokiem do rozłamu w gliwickiej Radzie Miasta.

Gdyby Neumann stracił większość w radzie, to jego zarządzanie miastem byłoby bardzo trudne. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia kilka lat temu, gdy nieformalną koalicję „anty Frankiewicz” miały PO i PiS. Wówczas „wyprostowanie” tej sytuacji zajęło doświadczonemu politykowi, jakim jest Frankiewicz, kilkanaście miesięcy. Neumann może sobie nie poradzić. – Adamowi brak politycznego zmysłu. Nie orientuje się w sytuacji, a do tego otoczył się ludźmi bez doświadczenia i ma złych doradców – co widać po jego ostatnich decyzjach. Pozwolił m.in. na zwolnienie Jarosława Kaszowskiego z Piasta Gliwice, czyli klubu, nad którym miasto powinno mieć kontrolę – mówi anonimowo jeden z gliwickich radnych.

Zarząd Wojewódzki PO już rozpatruje wniosek o utworzenie nowego koła.

– Wniosek kilkunastu osób, wśród których jestem ja i Katarzyna Kuczyńska-Budka, trafił do Zarządu Wojewódzkiego PO i czeka na rozpatrzenie – mówi w rozmowie z infogliwice.pl prof. Marek Gzik, radny Sejmiku Województwa.

Dlaczego Katarzyna Kuczyńska-Budka zdecydowała się na taki krok?

Dlaczego chce tworzyć konkurencyjne koło w stosunku do tego, które popiera Neumanna i którego reprezentantką w samorządzie jest zastępczyni obecnego prezydenta Ewa Weber? Koło, którym kieruje Golbik ma 110 członków, w tym Borysa Budkę i Jerzego Buzka.
– Mamy nieco inną wizję działania koła niż to, w którym obecnie jestem. Trudno jednak dywagować o jego planach, skoro koło na razie nie zostało powołane, a ja jestem tylko jednym z kilkunastu wnioskodawców o jego utworzenie. Jesteśmy jednak przekonani, że ma to być alternatywa, a nie konkurencja dla istniejącego koła – przekonuje żona Borysa Budki. – Warto dodać, że wniosek został złożony na początku lutego. Teraz każdy z nas ma inne sprawy na głowie. I nie ma mowy o rozłamie, ale o alternatywie – dodaje Kuczyńska-Budka.

„W tym momencie potrzebujemy jedności” – mówi Golbik

– To nie jest czas na zajmowanie się sprawami partyjnymi i tworzenie nowych kół, przed nami niezwykle trudne wyzwania związane ze zdrowiem i życiem ludzkim. Członkowie koła PO w Gliwicach aktywnie uczestniczą w pomocy osobom starszym i niezdolnym do wykonania podstawowych zakupów, pomagają szpitalom, szyją maseczki ochronne, za co jestem wszystkim bardzo wdzięczna. Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdą do głowy dziś działania, które mogą nas dzielić w momencie w którym potrzebujemy jedności – mówi w rozmowie z infogliwice.pl Marta Golbik, szefowa gliwickiego koła PO.

Kuczyńska-Budka i Neumann spotykają się w sądzie

fot. FB K.Kuczyńskiej-Budki / Łukasz Fedorczyk

Przypomnijmy, że w sądzie trwa spór między Katarzyną Kuczyńską-Budką a Adamem Neumannem. W trakcie kampanii wyborczej, przed przedterminowymi wyborami prezydenta Gliwic, miało dojść do spotkania Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, Borysa Budki i Adama Neumanna, który ubiegał się o fotel prezydenta Gliwic. Żona szefa PO miała zaproponować Neumannowi pomoc w kampanii w zamian za stanowisko wiceprezydenta. Tak przynajmniej w jednym z przedwyborczych wywiadów twierdził Neumann. Pomoc miała polegać na działaniach w social mediach, które gliwicka radna miała, według Neumanna, wycenić na 10 tys. zł. Kuczyńska-Budka uważa, że to nieprawda. Twierdzi, że do spotkania doszło, ale takie propozycje według niej nie padły. – Natychmiast, gdy się o tym dowiedziałam, napisałam do niego SMS-a z prośbą, by sprostował te słowa – mówiła niedawno Kuczyńska-Budka w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.
 
Łukasz Fedorczyk

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI