55-letnia gliwiczanka będzie musiała przeżyć cały miesiąc bez wypłaty.
Wracając po pracy do domu, zostawiła na siedzeniu autobusu torbę, w której miała dokumenty, kosmetyczkę, dwa telefony komórkowe, klucze do mieszkania oraz portfel z miesięczną pensją w wysokości 1800 zł.
Z kolei spod starostwa powiatowego młodemu mężczyźnie ukradziono pozostawiony na przysłowiową sekundę rower. Jednoślad znajdował się w stojaku, ale nie był zapięty. Straty właściciela to ok. 1000 zł.
Policja apeluje o rozwagę.






