Odholowaniem pojazdu, blokadą na koło lub mandatem może zakończyć się parkowanie na przejściu dla pieszych lub miejscu dla niepełnosprawnych.
Na gliwickiej Starówce wyremontowano już większość ulic. Nie pomyślano jednak o bezpieczeństwie pieszych. Przejścia przez jezdnię oznakowane są fatalnie. Nie ma tradycyjnej „zebry”, a wyłącznie znaki pionowe. Kierowcy często ich nie zauważają, a może nie chcą zauważać, i parkują bezpośrednio na przejściu.
Piesi nie mają wyboru i muszą przechodzić przez jednię w niedozwolonych miejscach. Narażając się na niebezpieczeństwo.
Źle oznakowane przejścia to niejedyny problem. Przykładowo na ulicy Górnych Wałów fatalnie oznakowane jest również miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych.
Kierowcy, którzy nie posiadają odpowiedniego zezwolenia często parkują tam i są przekonani, że stoją w miejscu dozwolonym. Dlaczego? Ponieważ jadąc od strony ul. Jana Pawła II znak informujący o tzw. „kopercie” odwrócony jest w innym kierunku. Kto po opuszczeniu samochodu nie sprawdzi jaka tabliczka widnieje pod znakiem „P” może słono zapłacić.
Nie ma dnia żeby straż miejska nie odholowywała z tego miejsca samochodu.
Wydaje się, że właściwe oznakowanie zarówno przejść dla pieszych, jak i miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych przyniesie wiele korzyści. Poprawi się bezpieczeństwo pieszych, niepełnosprawni będą mieli gdzie zaparkować, a kierowcy nie będą tracili sporych pieniędzy na mandaty. Straci tylko budżet miasta, do którego nie będą wpływały środki z mandatów oraz firmy zajmujące się holowaniem samochodów.









