– Nie będzie zbiorników przeciwpowodziowych na łąkach przy Słowackiego, zgodnie z decyzją ministerstwa i moimi przedwyborczymi deklaracjami – napisała w sobotę prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka. To odpowiedź na artykuł, który pojawił się w jednym z gliwickich portali.
– Decyzję ministerstwa oceniamy dobrze, rozwiązane zostały umowy z wykonawcą projektu zaproponowanego przez moich poprzedników i analizujemy kilka rozważań alternatywnych w zakresie przeciwpowodziowym. Szczegóły niebawem – napisała Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Neumann i Frankiewicz chcieli budować zbiorniki
Przypomnijmy, że poprzednie władze Gliwic, z Adamem Neumannem oraz Zygmuntem Frankiewiczem na czele, chciały budowy w tym miejscu zbiorników przeciwpowodziowych. Społecznikom i mieszkańcom pomysł się nie spodobał i skutecznie go zablokowali. Chodzi o tereny pomiędzy ul. Słowackiego a zabudowaniami przy ul. Dolnej Wsi, przez które przepływa potok Ostropka.
Temat powrócił w 2020 roku, gdy w Gliwicach prezydentem był Adam Neumann. Kilka lat wcześniej władze Gliwic (prezydentem był Frankiewicz, a Neumann jego zastępcą) wycofały się z pomysłu pod naporem mieszkańców, ale nie odpuściły. Projekt zmodyfikowano.
Modyfikacja polegała głównie na zmianie przekazu tworzonego przez urzędników. Próbowali wówczas pokazać zalety polderów, obiecując przy okazji budowę terenów rekreacyjnych. Niewiele było wiadomo jednak na temat samych zbiorników. Na pewno miały być duże i otoczone murem o różnej wysokości. Teren łąk miał zostać przekopany.
oby nie było płaczu