Podbeskidzie, przed spotkaniem z Piastem, znajdowało się w strefie spadkowej.
Bielszczanie liczyli, że pojedynek z gliwicką jedenastką będzie szansą na poprawienie swojej pozycji w tabeli. Od pierwszego gwizdka sędziego, goście postawili twarde warunki, nie pozwalając niebiesko-czerwonym na pełne wykorzystanie swojej ofensywnej siły. Mimo starań obu ekip, po 45. minutach gry na tablicy widniał bezbramkowy rezultat. Obraz gry zmienił się po zmianie stron. Podopieczni Marcina Brosza zaczęli przełamywać szyki obronne „Górali”, stwarzając bramkowe okazji.

