Nocny pościg za pijanym kierowcą i strzelanina.
„Tajniacy” zauważyli pijanego mężczyznę i kiedy wsiadł on do samochodu próbowali go zatrzymać. W tym momencie kierowca odpalił samochód i ruszył do przodu. Policjant, który stał przed autem zdążył uskoczyć. Funkcjonariusz pokazał odznakę, a gdy kierowca nie reagował wyciągnęli broń. Oddano kilka strzałów, trzy pociski trafiły w opony.
Kilka chwil później policjanci zatrzymali kierowcę, którym okazał się być prokurator z katowickiej prokuratury apelacyjnej. We krwi miał około dwóch promili alkoholu.
Jak informuje RMF FM, szef prokuratury apelacyjnej w Katowicach już zawiesił swojego podwładnego w czynnościach.
Zapowiedział postępowanie służbowe oraz skierowanie prośby do prokuratora generalnego, aby wyjaśnieniem sprawy zajęła się prokuratura spoza województwa śląskiego. Chodzi o to, aby nie być posądzonym o stronniczość.
Do zdarzenia doszło w okolicach gliwickiego Rynku.
(fot. archiwum/Rafał Piernikarczyk)





