Trzy osoby trafiły do szpitala po zderzeniu motocykla z samochodem osobowym.
Na terenie Gliwic i powiatu tego typu zdarzenia mają miejsce każdej wiosny. Powody? Nieuwaga, brak ostrożności, a także chęć pokazania mocy swojej maszyny.
17 kwietnia o godz. 9.15 na ul. Andersa motocykl marki suzuki zderzył się z daewoo tico.
Obrażeń doznał 26-letni kierowca jednośladu, jego 19-letni pasażer oraz 2-letnia dziewczynka, pasażerka samochodu. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.
Dochodzenie wykaże kto zawinił.
Jak mówi Marek Słomski z gliwickiej policji, na tego typu wypadki składa się wiele czynników. – Najważniejszy: motocykliści jeżdżą na bardzo szybkich maszynach, które rozpędzają się w kilka sekund. Bardzo często ich fantazja wygrywa ze zdrowym rozsądkiem. W efekcie pędzą na złamanie karku. Z kolei kierowcy samochodów nie zawsze widzą ich w lusterkach. Wmuszenie pierwszeństwa przejazdu na motocyklistach prawie zawsze kończy się tragicznie – mówi Słomski.




„Rycerze wiosny” zrobili sobie z ulic Andersa i Styczyńskiego tory wyścigowe. Są pierwsze efekty.
Idzie wiosna będą warzywa
To kierowcy powolnych samochdów powoduja wypadki, ostatnio jechałam a4 nie wiele bo sie poprostu nie dało 190 na liczniku i co widze kierowca tico jadacy może z 90km/h za tirem wyskakuje mi na pas ledwo się w 3 zmiescilismy NAUCZCIE SIE JEZDZIĆ AUTEM i szczegolnie do osob poruszajacych się slimazarnie ruszcie d*** i patrzcie w listerka, na motorze może było by mi łatwiej, ale jadac samochodem na f****** tez trzeba uważac.
No tak, 190 to niewiele. Mam nadzieję, że zmierzałaś prosto do pewnego podgliwickiego szpitala.
Asia udaj się do lekarza psychiatry
Sami sie udajcie, jak was nie stac na benzyne to sie nie wymadrzajcie ;D
Motocykliści na szlak, a żywo – kraj potrzebuje więcej nerek, wątrób, serc. Niech nam rosną łany „warzyw”.
Dobry motocyklista to… martwy motocyklista.
No niestety prawda jest taka, że jadąc samochodem i włączając się do ruchu oceniamy dległość do zbliżającego się pojazdu na wyczucie niestety w przypadku zbliżającego się motocykla prawie zawsze jest to mylne przeczucie…dlatego „Ja” wolę poczekać aż przejedzie. Niejednokrotnie jednak widzę ludzi którzy wyjeżdżają bez zastanowienia. Motocykle po to są produkowane aby rozwijały duże prędkości aby można było z nich korzystać…fakt, że stan naszych dróg pozostawia wiele do życzenia ale również umiejętności naszych „niedzielnych” kierowców czterech kółek podlegają zastanowieniu. Ilu kierowców jeżdzi tak, że miało by się ochotę podejść i trzepnąć(?) Motocykle są takim samym zagrożeniem na drogach jak samochody…ile jest śmiertelnych wypadków samochodowych? Jaka jet tego przyczyna??? Motockl??? Nie – taka sama jak w każdym przypadku wina kierującego pojezdem, nieuwaga, nadmierna prędkość, bądź brak tej prędkości. Problem jest tylko taki, że nie zastanawiamy się nad tym jak prowadzimy pojazd, po co? Lepiej zwalić winę na motocyklistę bo przecież zawsze to oni są winni…tylko, że zazwyczaj to oni są poszkodowani bo podczas zderzenia są narażeni na większe obrażenia niż kierowcy samochodów. Jestem zdania, że wszystko dla ludzie tylko oczywiście z głową…Ty możesz być wspaniałym kierowcą ale moesz trafić na tego złego który spowoduje wypadek i w nim zginiesz bez względu na to czy jedziesz autem, motorem, rowerem czy idziesz pieszo.
no w koncu jakis konkretny komentarz zgadzma sie z truskawką w 100% jadac samochodem w weekend szlak mnie trafia jak widze dziadka z respiratorem pod pacha jadacego 20 na godzine z nosem rzy szybie, jestem kobieta, ale drogie panie to jak jezdzicie daje wiele do zyczenia i nasuwa jedna mysl” mozg w kosmetyczce zostal”jako pieszy tez mam przekichane bo wogole nikt nie zwaraca na mnie uwagi i pcha sie gdzie popadnie szczegolnie kobiety maja problem ze wzrokiem i ocena odleglosci” samochod-pieszy” co do motorow i motocyklistow nawet jak bedzie jechac 50 km/h to w razie „w” bedzie to jego wina mamy ciemogrod i wpajane do lba ze motocyklista to jets ten zly dawca nerek bzdura kochani kierowcy i wy kobiety jezdzace samochodem spojrzcie w lusterka motory sa juz na drogach
zgadzam się z truskawką,
Lubie motory, moj facet na nich jezdzi, ja nie,
Ale wkurza mnie jak sie zwala wine na nich, motocykliści są bardziej wyczuleni i jak widza ze ktoś ich chce wyprzecić mówie tu oczywiscie w momencie jak jedzie samochodem, zawsze puszcza. 2 tyg temu w niedziele dostawałam furi na A4 bo ludzie nie myślą, wyhamowac rozpedzony samochod ze 190 km na 90 w ciagu sekundy sie nie da, kierowcy PATRZCIE W LUSTERKA to nie boli, nie jestescie sami. Mimo takiej prędkości moj chłop zawsze zjezdza BO WEWNETRZNY PAS SŁUŻY do szybkiej jazdy a nie spacerowej 90-100 km/h bo co bo król szos swoim samochodem jedzie no litości.
Lubie szybką jazde i nie mam zamiaru rezygnowac z poruszania się nawet 240h ale w tym Kraju pełnym NIDZIELNYCH F******* się nie da:)
Jestem kierowcą samochodu więc wiem jak jest nim być i, że czasem na drodze sprawa nie jest łatwa, bo tu jakiś pieszy wyskoczy a tu ktoś ci wyjedzie. Jestem też pieszym którego krew zalewa kiedy próbuję przejść przez przejście i nikt się nie zatrzymuję- wtedy wiem, że jak nie wyjdę pod koła to nie przejdę. Jeżdzę też motocyklem i uwierzcie, że motocykliści jak nikt uważają na drodze nawet wyciągając duże prędkości..i wiem co teraz powiecie!!!- kretynka! Ale to prawda -motocyklista zdaje sobie sprawę z zagrożenia bardziej niż kierowca samochodu. I tu znowu- jak zawsze są oczywiście ewenementy na skalę światową wsród motocyklistów także zdarzają się „debile”- pewnie, że tak!!! Tak samo jak wśród kierowców samochodów i pieszych. Ale nie pakujmy od razu wszystkich do jednego worka. Każdy jest uczestnikiem ruchu, każdy ma prawo do poruszania się po drogach bo po to one są i każy narazony jest na wypadek…no chyba, że nie jest ten kto nie wychodzi z domu. Dlatego apeluję do was kochani patrzmy w lusterka-motocykle są wszędzie, uwaga pieszy-oni też mają prawo swobodnie proruszać się po drogach. Bądźmy bardziej tolerancyjni. Wypadek który miał miejsce na andersa to tragedia dla jednej i drugiej strony bez względu na to kto zawinił, obie strony poniosą konsekfencje i nie rozstrzygajmy winy sami. Pozostaje współczuć i zastanowić się nad tym, że „Ja” jako ten uczestnik ruchu mogę zapobiec…jakby tak każdy się zastanowił to moze mniej byłoby: wypadków z udziłem tirów, osobówek, motocykli, rowrzystów i pieszych.
licze tylko na to że nie bede musiał dopłacać do twojego leczenia. wewnętrzny pas służy do szybkiej jazdy tj. 140 km/h bo takie jest w Polsce prawo, notabene bardzo liberalne w porównaniu z innymi państwami (z wyjątkiem Niemiec)
… o Boże i takim budowac autostrady … odkąd to w Polsce jeździ się 140 km/h … tak jeżdża tylko ministrowie i posłowie (ale tych łajz prawo przecież nie obowiązuje)… w całej Europie jeździ się(za wyj. Anglii itp) prawym pasem a lewy, nawet wewnętrzny jest do wyprzedzania a nie do stałej, bo szybkiej jazdy … w Niemczech jak się widzi „takiego rajdowca” który cały czas rżnie lewym pasem to napewno ma polską rejestrację. Szkop jeździ zawsze prawym pasem, bo drogową kulturę ma we krwi … nawet turka tego nauczył i tylko my polacy jesteśmy odporni … no cóż „buraki” … A co do motocyklistów … to jak se tłumik wymontuje i odpali o 12 w nocy, jak na jednym kole da czadu na srodku miasta to dopiero jest „macho”, „gościówa” prawie. Co takiego gnoja obchodzi, że inni tez chcą żyć i maja tylko jedne bębenki w uszach. Widziałem kiedyś takiego, przeslicznie rozmaślonego na drzewie – nawet przez sekundę nie współczułem. Powie ktoś zniczulica … może, ale ktoś mnie nią zaraził…
Oj Piotrusiu to ja Ci szczerze współczuję, tej znieczulicy oby to o Tobie ktoś kiedyś nie powiedział „pięknie rozmaślony „Piotruś” na drzewie”i ani sekundy nie będzie Ci współczuł…bo Ja nie zazdroszczę i nie dam się zarazić znieczulicą…a swoją drogą ciekawe jaki z Ciebie kierowca(?)Pewnie idealny skoro nie wzrusza Cię czyjaś śmierć w wypadku…ale to pozostawiam już dla Twojej własnej oceny…