spot_img

Remis w drugim meczu na nowym stadionie (foto)

To była powtórka meczu z ubiegłego tygodnia,niestety tym razem bez happy endu.

Piłkarze Piasta zremisowali w drugim meczu na nowym stadionie z Arką Gdynia 2:2. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Podopiecznym Marcina Brosza zabrakło szczęścia – dwa razy zaliczyli słupek.

Pierwsza bramkę już w 7 minucie strzelili goście. Piast mimo iż atakował rywala nie mógł sforsować jego obrony. Udało się dopiero w 40 minucie,kiedy to wyrównującego gola po strzale głową zdobył Wojciech Kędziora. Na początku drugiej połowy drugą żółtą kartkę w meczu dostał Piotr Kuklis i musiał opuścić boisko. Mimo iż grali w dziesiątkę piłkarze Arki zdobyli po szybkiej kontrze drugiego gola. Strzelcem bramki był ponownie Bernat. W ostatnich minutach Piast przeważał na połowie przeciwnika i miał kilka okazji strzeleckich. Jedna z nich zakończyła się bramką.

Piast Gliwice – Arka Gdynia 2:2
Na konto Piasta trafił zaledwie jeden punkt.

Zobacz meczowe zmagania na zdjęciach, które zrobił Adam Ziaja

[nggallery id=50]

Zobacz zdjęcia z meczu (fot. Piotr Drzewiecki)

[nggallery id=47]

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. … hm … wolę nie myśleć jaki będzie efekt trzeciego meczu PIASTA … a może lepiej już nie robić trzeciego, zwłaszcza jeśli, nie daj Boże, to początek „jakiegoś trendu” …

  2. Organizatorzy ostatniego meczu Piasta nie popisali się, a wręcz wprowadzili olbrzymie zagrożenie dla bezpieczeństwa widzów opuszczających stadion po zakończonym meczu. Po meczu z Wisłą Płock otwarte były wszystkie bramy wyjściowe, dzięki czemu widzowie opuścili stadion szybko, bez ścisku a co najważniejsze bezpiecznie. Tydzień później zamknięto wszystkie bramy oprócz jedynej – przy cmentarzu i długim wąskim przejściem wypuszczono wielotysięczny tłum. W wielkim ścisku, wolno przesuwając się do przodu, czuło się napór tłumu. W tym ścisku bez szans były dzieci. Po tym incydencie trzeba zapomnieć o prorodzinnej polityce organizatorów. Aż trudno sobie wyobrazić, co by się działo , gdyby z jakiegoś powodu wybuchła panika lub większy niepokój bądź zaburzenie. Czy dla wygody wyjazdów „VIP”-owskich samochodów z przystadionowego parkingu w stronę ul. Leśnej wartało narażać zdrowie a może i życie wychodzących widzów. Jeśli sytuacja miałaby się powtórzyć w następnych meczach, to zapraszam odpowiednie władze wojewódzkie odpowiedzialne za bezpieczeństwo, najlepiej od razu z prokuratorem, na sprawdzenie stanu zagrożenia ludzi po imprezie w tym wąskim przejściu.
    Szkoda, że władze Piasta tak pogardzają zwykłym kibicem.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI