– Światła na skrzyżowaniu ulic Toszeckiej i Myśliwskiej blokują ruch i codziennie stoję w korkach.
Czasem kolejka samochodów zaczyna się już przy wjeździe do hotelu Leśnego – pisze do nas Pan Jarosław. – Problem zniknął kilka miesięcy temu, gdy światła były wyłączone ze względu na remont. Później znów je włączono – dodaje nasz Czytelnik.
– Codziennie jeżdżę ul. Toszecką do pracy, bo mieszkam w Czechowicach i nie mam innej drogi. Czasem gdy korek zaczyna się przy wjeździe do hotelu Leśnego, zawracam i jadę przez Łabędy ulicą Portową. Te światła to koszmar – pisze Pan Jarosław.
Faktycznie ulica Toszecka często jest zakorkowana. Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ul. Toszeckiej i Myśliwskiej to utrapienie kierowców. Szczególnie w szczycie komunikacyjnym, trzeba tam odstać nawet kilkanaście minut.
Według naszego Czytelnika problem rozwiązałoby wyłączenie świateł na tym skrzyżowaniu. Uważa on, że nie jest tam niebezpiecznie.
A co Wy myślicie na ten temat? Może ZDM powinien pomyśleć o wyłączeniu tej sygnalizacji? Czy to skrzyżowanie jest wg Was na tyle bezpieczne, że może funkcjonować bez świateł?
Informację dostaliśmy na [email protected]
Wyślij nam informację!
Masz informację, zdjęcie lub film i chciałbyś pokazać je innym? Nic prostszego!
Wyślij nam Twoje info na adres [email protected]



