26 lipca około godziny 13.00 do gliwickiej straży miejskiej zadzwonił kierowca autobusu linii A4 z informacją, że w zaparkowanym na ulicy Wieczorka pojeździe przebywa pasażer, który prawdopodobnie uciekł ze szpitala.
Z relacji zgłaszającego wynikało, że mężczyzna ubrany jest w piżamę, nie ma butów, a na ręce ma wenflon.
W toku przeprowadzonych czynności strażnikom szczęśliwie udało się odnaleźć mężczyznę oraz przekonać go do powrotu do szpitala. Pacjenta ostatecznie przekazano na oddział wewnętrzny szpitala przy ulicy Kościuszki, z którego wcześniej zbiegł.
– Na szczególną uwagę zasługuje postawa kierowcy autobusu, który wykazał się zdrowym rozsądkiem oraz empatią. Przewidział możliwe skutki zachowania mężczyzny, nie pozostał obojętny na jego los i powiadomił odpowiednią służbę – mówią strażnicy miejscy.



