Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic

Głos w sprawie smogu w Gliwicach zabrał prezydent miasta Zygmunt Frankiewicz.

„Od kilku dni w Gliwicach i w całym regionie mamy bardzo mroźną i bezwietrzną pogodę. W związku z tym obserwujemy wyjątkowo wysokie przekroczenia dopuszczalnych poziomów zapylenia, czyli mówiąc potocznie mamy do czynienia ze smogiem. Problem jakości powietrza i niskiej emisji nie jest nowy. Od lat zmagamy się z przekroczeniem norm zapylenia. Temat stał się w ostatnim czasie bardzo medialny i uważam, że bardzo dobrze, ponieważ tylko rosnąca społeczna świadomość da szansę na rozwiązanie tego problemu. Fakty są bowiem takie, że za wysokie stężenie pyłów PM 10 i PM 2,5 odpowiadają przede wszystkim stare kotły opalane słabej jakości paliwem, jeśli nie wprost śmieciami.

Problemu jesteśmy świadomi nie od dzisiaj i od dawna dofinansowujemy wymianę węglowych systemów grzewczych na bardziej ekologiczne. Dofinansowaliśmy taką wymianę dla ponad 5 tysięcy gospodarstw domowych. To jednak dopiero ok 25% takich palenisk. Warto przy tym zaznaczyć, że nie ma ograniczeń w przyjmowaniu wniosków o dofinansowanie, rocznie dostajemy ich ok 250 – 300. Miasto dofinansowuje do 50% kosztów takiej wymiany, od stycznia 2017 roku maksymalny poziom dofinansowania został podniesiony z 2000 do 4000 zł (dla osób fizycznych), szczegóły określa ta uchwała: tutaj.

Do skutecznej walki ze smogiem potrzebne są jednak zmiany w prawie. Szczególnie w zakresie kontroli i standardów emisyjnych urządzeń grzewczych.

Niestety od kilku lat kolejne rządy opierają się przed wprowadzeniem właściwych narzędzi prawnych. W 2010 roku miasto Gliwice zwróciło się do ówczesnego Ministra Środowiska, w ramach konsultacji projektu zmiany ustawy Prawo ochrony środowiska, z postulatem uregulowania środków nadzoru i kontroli.

Nie posiadamy bowiem uprawnień do wprowadzania jakichkolwiek ograniczeń w warunkach użytkowania istniejących palenisk węglowych czy ograniczeń w spalaniu najbardziej emisyjnych paliw typu muły węglowe i floty.

Takie działania może jednak (po zmianie przepisów w 2015 roku) podjąć Sejmik Województwa Śląskiego w ramach tzw. uchwały antysmogowej. Z kolei Minister Gospodarki w ramach ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw może wyeliminować z obiegu muły i flotokoncentraty. Liczymy na to, że w obecnym 2017 roku postulaty samorządowe znajdą odzwierciedlenie w stosownych aktach prawnych. W zakresie organów województwa śląskiego, ubiegłoroczne prace Zespołu roboczego ds. ograniczania niskiej emisji przy Marszałku Województwa Śląskiego można prześledzić na stronie: tutaj.
Zespół pracował nad założeniami do tzw. uchwały antysmogowej, a w jego pracach brał udział przedstawiciel miasta Gliwice. Szczegóły prac ma przedstawić marszałek w najbliższym okresie.

Powodzenie programów antysmogowych zależy jednak w dużej mierze od świadomości społecznej. Dlatego cieszy mnie, że coraz więcej z nas dostrzega ten problem.

Walka o poprawę jakości powietrza będzie trwała wiele lat. Im większa będzie społeczna presja na osoby, które zatruwają nas wszystkich oraz na rządzących w sprawie odpowiednich narzędzi prawnych tym lepiej”

Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic


26 KOMENTARZE

  1. Nawet jeden z radnych drapie się po nosie słysząc pewnie te wyjaśnienia,bo powiedzieć można wszystko,ale język ciała nie tak łato da się ukryć czy zafałszować jak się słyszy jakąś nieprawdę do końca i bzdurne wyjaśnienia-każdy dobry psycholog i ktoś kto się interesuje psychologią wie co znaczy drapanie się po nosie,szybkie mruganie oczami itp reakcje 🙂

  2. Władze samorządowe miasta, którego hasłem jest „Przyszłość jest tu”, miasta w którym jest tak wielki potencjał technologiczny, jakim politechnika, powinny dofinansować pilotażowe programy badawcze na tworzenie rozwiązań walki ze smogiem i innymi zanieczyszczeniami środowiskowymi. Filtry, zielone technologie, cuda-wianki… to mogłoby się stać symbolem Gliwic, rzeczą, z której miasto zasłynęłoby znacznie bardziej, niż przez budowę hali widowiskowo-sportowej. Tak sobie wyobrażam miasto, w którym „przyszłość jest tu”. Opracowane rozwiązania mogłyby pomóc nie tylko w skali miasta, ale też regionu i kraju.

    Tłumaczenie się, tym, że coś tam robimy, ale generalnie mamy związane ręce, to stary, archaiczny, „niedasizm”.

    • A chociażby w taki, że organizuje konkursy na prace dyplomowe o określonym temacie. Coś takiego już chyba funkcjonuje, ale w zupełnie innym temacie. Poza tym sądzę, że istnieje mnóstwo środków aktywizujących współpracę pomiędzy uczelnią, a samorządem. I dlatego właśnie, że nie wiem jak to wygląda dokładnie, chciałbym, aby zajęły się tym władze, bo to one są odpowiedzialne za takie działania.

    • Kolejny raz udowodniles mi że jesteś głupiomądry. Większość tego co wypisujesz to są jakieś bzdury.
      Prezydent od lat wspiera studentów i nagradza za prace dyplomowe o Gliwicach. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby pisali o Smogu i walce z nim.
      Wymień mi przynajmniej 2 środki aktywizujące wspolprace pomiędzy uczelnią a samorządem. Czekam. Skoro nie wiesz to po co się wypowiadasz?
      Zaraz ja zacznę się wypowiadać że władze Bangladeszu powinny nawiązać współpracę z rolnikami z Chin. Chodzi o aktywizację do większej produkcji ryżu. Jak to mogą zrobić skoro to inne kraje? nie wiem ale wiem że powinny bo to ich rola… POMYŚL, to nie boli!!!!!

    • Nie jest moim obowiązkiem znać wszystkie prawne i finansowe możliwości, jak i ograniczenia, współpracy samorządu i jednostek naukowo badawczych. Za to obowiązkiem władz samorządowych jest dbanie o zrównoważony rozwój miasta i troska o jego mieszkańców. Środkiem do tego jest korzystanie z wszelkich możliwych sposobów. Jeśli samorządowcy ich nie znają, bądź nie korzystają… nie najlepiej świadczy to o wykonywanych przez nich zadaniach. Gliwicki samorząd i uczelnia znajdująca się na terenie Gliwic to nie odrębne kraje, ba, nawet nie odrębne miasta!

      Do braku wiedzy się przyznaję, ale wierzę, że są setki możliwości współpracy. Nie sądzę, abym się mylił.

      Ty mi kolejny raz nie udowodniłeś niczego. Chyba, że chcesz mi dokładnie wykazać, że nie ma żadnych możliwości współpracy UM-POLS. Czekam.

  3. Trzeba walczyć ze smogiem ale pojedyncze władze samorządowe nic nie zrobią z tym same. Potrzebne są zmiany w prawie polegające na zakazaniu sprzedaży miału i mułu węglowego. Potrzeba wyśrubować normy pieców i podłączać więcej ludzi do gazowego lub miejskiego

  4. Dwa lata temu budując dom musiałem doprowadzić gaz do działki. Gaz miał głównie służyć do ogrzewania domu ;niestety jedyna możliwa droga rozbudowy nitki gazociągu miała przebiegać przez działki miasta (wzdłuż istniejącej drogi polnej).
    W efekcie całej sprawy ogrzewam dom eko-groszkiem ,który nie ma co się oszukiwać ,ale jest w jakimś stopniu emisyjny ; ponieważ miasto zażądało kwoty 11000 za wkopanie w swój grunt rury z gazem , a zwrot całej inwestycji z gazowni wyniósłby niecałe 1/4 kosztów. Taką- pro ekologiczną politykę prowadzi Pan Frankiewicz wraz ze swoim folwarkiem gliwickim.

  5. A DOPROWADZENIE CO DO MIESZKAŃ W CENTRUM MIASTA … MOR…DA W KUBEŁ W TYM TEMACIE. NIC TAK NA PRAWDĘ Z TEGO NIE WYNIKA CO POWIEDZIAŁ

  6. Jestem ciekawy, kto z Was zrobił cokolwiek aby zmniejszyc emisję zanieczyszczeń w Gliwicach
    Nie chodzi mi o pisanie obraźliwych tekstów a o konkretne działania. Kto z Was zdecydował sie wydać kilkaset złotych rocznie wiecej na ekologiczne paliwo do swojego pieca ? Kto zwrócił uwage swojemu sąsiadowi, że wszyscy i On tez wdychamy syf, który on wrzuca do pieca ? Kto z Was zwrócił uwagę, że częste hamowanie i dynamiczne ruszanie samochodem generuje dodatkowe 20% stężenia PM20 (pył z klocków hamulcowych + czastki stałe ze spalanego paliwa) a ostatnio ktoś wpadł na pomysł aby przeprogramować światła tak aby kierowcy hamowali przed przejsciem prawie do zera a potem ruszali moimo, że nikogo na przejsciu nie ma !
    Kto jest gotowy do zrobienia czegoś konkretnego a nie tylko czekania, że „MIASTO” w końcu coś zrobi ?

    Pamiętajcie, że miasto nic nie zrobi jak się go do tego nie zmusi – taka prawda
    I jedna dwie piedziesiąt osób nie wystarczy

    • Ja do pracy jeżdżę rowerem – niestety budując KSSE w Gliwicach zapomniano o drogach rowerowych którymi można by bezpiecznie jeżdzic na strefę ekonomiczną – Franek popraw to !!!

  7. Kiedy miał rozpocząć się remont ulic na starówce gliwickiej,mówiło się o przeprowadzeniu miejskiej nitki ciepłowniczej ,aby właśnie w centrum Gliwic powietrze było lepsze .I co -był remont ulic,wykopaliska i zasypali wszystko,ułożyli bruk i na tym koniec.

  8. Pyatnie jest inne..jakim cudem mozna sprzedawać węgiel który jest ‚smiecionośny’…takie odpady nie powinny być w żaden sposób dopuszczone do sprzedaży…Ludzie pala byle czym? a wczęsniej nie palili? mam wrązenie że w latach 70 czy nawet 80 mniej było w Gliwicach podłączonych do PEC…a osób i mieszkańców więcej…a jakoś powietrza była zdecydowanie inna. Ktoś powie ..nie mierzyliśmy…Dobre..To się czuje…Dziś kiedy wychodze..w zasadzie nie moge oddychać…To nie jest tylko problem tego że palimy co się da..bo wszystkie osiedla, wszystkie nowe budynki czy nawet te stare są systematycznie ‚dodawane’ pod opiekę PECu…a jednak coś jest nie tak…Kilka wspolnot zainwestowało w nowe podłączenia, ocieplenie i nie pala weglem od lat….maja co najwyzej energie elektryczną…albo alternatywe z PEC..a tu przekroczenie tak olbrzymnie jak w Pekinie który ma prawie tyle ludzi co cała Polska…

WASZYM ZDANIEM