Kierowcy często nic nie robią sobie z zakazu i parkują na ścieżce rowerowej przy placu Piłsudskiego. Dziś zatrzymał się tam również policyjny radiowóz.
Gdy strażnicy zaczęli robić zdjęcia źle zaparkowanych pojazdów i za wycieraczki wkładać wezwania, to od razu pojawili się inni kierowcy i dopytywali, czy ukarany zostanie także policjant, który zostawił tam radiowóz.
Na miejscu był również nasz reporter, który wprost zapytał strażników czy wezwanie dostanie również funkcjonariusz policji. Na reakcję strażnika nie musiał długo czekać, po kilku minutach za wycieraczką radiowozu widniało „zaproszenie” do komendy straży miejskiej w Gliwicach.
W tym momencie radiowóz nie był pojazdem uprzywilejowanym. Musiałby mieć włączone tzw. „koguty”.
Jeśli prawo jest równe wobec wszystkich, to mamy nadzieję, że albo wszyscy kierowcy zostaną pouczeni albo ukarani mandatem. Oby nie skończyło się na pouczeniu dla policjanta i mandatach dla pozostałych kierowców.





