Straż miejska z Gliwic ma prawo wejść do mieszkania lub piwnicy i skontrolować czym palisz w piecu. Od początku roku podjęto już 29 takich interwencji.
Mieszkańcy dzwonią i informują o czarnym dymie wydobywającym się z komina sąsiada. – Gliwiczanie podejrzewają, że ktoś pali śmieciami i zgłaszają to nam. Podejmujemy interwencję i sprawdzamy – mówi Bożena Frej z gliwickiej straży miejskiej.
Strażnicy mają prawo wejść i skontrolować piec. To jedna z form walki ze smogiem, który truje Gliwice. Funkcjonariusze nie spotkali się jeszcze z sytuacją, że ktoś nie chciał ich wpuścić. Do tej pory nie ujawniono spalania śmieci. Zdarza się, że ktoś ma nowoczesny piec, pali ekogroszkiem, a mimo to z jego komina wydobywa się czarny dym.
Władze miasta mogą upoważnić do wykonywania funkcji kontrolnych pracowników podległych im urzędów lub funkcjonariuszy straży gminnych.
Strażnicy mają specjalne upoważnienia wydane przez prezydenta Gliwic do przeprowadzania kontroli.
Kontrolujący, wykonując kontrolę, jest uprawniony do:
– wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 – na pozostały teren,
– przeprowadzania badań lub wykonywania innych niezbędnych czynności kontrolnych,
– żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchiwania osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego,
– żądania okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających związek z problematyką kontroli.
Zgodnie z art. 225 § 1 kodeksu karnego, który stanowi: Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.





