reklamaspot_img
spot_imgspot_img

Wiele ulic w Gliwicach będzie miało nowe nazwy. Ustawa dekomunizacyjna

Miasta mają jeszcze kilka miesięcy na dokonanie zmian nazw ulic, którym patronują m.in. komunistyczni działacze.

Ustawa autorstwa PiS weszła w życie 1 września 2016 r. Jeśli władze miast nie zmienią nazw, to zrobi to za nich Wojewoda.

Projekt ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej przygotowali senatorowie Prawa i Sprawiedliwości. W toku prac nad ustawą zostało zgłoszonych kilka poprawek m.in. taką, że na mocy ustawy będzie można zmieniać nazewnictwo różnych instytucji, np. szkół i szpitali, a nie tylko fizycznych obiektów, jak ulica czy plac.

Zgodnie z ustawą nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Określono, że „za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989”.

W Gliwicach jest wiele ulic i osiedli, które mają komunistycznych patronów.

Wymiana dokumentów

W ustawie zapisano, że zmiana nazwy dokonana na podstawie ustawy nie będzie miała wpływu na ważność dokumentów zawierających nazwę dotychczasową. Oznacza to, że np. dowód osobisty, mimo zmiany nazwy ulicy, przy której mieszka osoba legitymująca się nimi, będzie ważny, dopóki nie upłynie jego termin ważności. Zdecydowano też, że pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących zmiany nazwy, dokonanej na mocy ustawy, w księgach wieczystych, rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych będą wolne od opłat.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI