reklamaspot_img
spot_imgspot_img

Zygmunt Frankiewicz o reformie edukacji: „Zmiany są gwałtowne” (wideo)

W poniedziałek, w jednej z gliwickich szkół, zainaugurowano nowy rok szkolny. Z dyrektorami placówek edukacyjnych spotkali się m.in. prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz oraz jego zastępca Krystian Tomala.

Włodarz Gliwic dosyć krytycznie wypowiedział się o sposobie wprowadzania reformy edukacji. – W Gliwicach zagospodarowanie infrastruktury jest stosunkowo łatwe, bo jesteśmy miastem na prawach powiatu. W małych gminach to często są dramaty – mówi Zygmunt Frankiewicz. – Nałożono obowiązek przyjęcia 3-latków do przedszkoli, a 6-latki zawrócono do przedszkolu. Zrobił się problem. Nas to też dotyka – mówił Frankiewicz.

– Są też pewne problemy z płacami dla nauczycieli. Subwencja na 2017 rok wynosi niewiele ponad 190 mln zł, natomiast koszty wynagrodzeń to ponad 200 mln zł. W sumie miasto wydaje na oświatę ponad 300 mln zł. Na inwestycje w tym roku wydamy 36 mln zł. Drugie tyle (ponad 36 mln zł) Miasto dokłada do bieżącego utrzymania szkół. Gdyby nie bardzo dobra sytuacja finansowa miasta nie byłoby szans na realizację nawet najdrobniejszych prac remontowych. Subwencja oświatowa powinna pokryć wszystkie wydatki na oświatę. Tak nie jest. Nie pokrywa nawet nauczycielskich wynagrodzeń – informuje Krystian Tomala, zastępca prezydenta Gliwic.

– Obiecałem państwu (dyrektorom szkół – red.), że budowa Hali Gliwice nie spowolni modernizacji szkół. I tak się też stało. Mówiłem, że należy uciekać do przodu, czyli powiększać nasze dochody, aby nie zwalniać m.in. remontów szkół – mówi prezydent Gliwic.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI