reklamaspot_img
spot_imgspot_img

„Straszny brud na Rynku po nocnych imprezach”

– Na gliwickim Rynku jest straszny brud po nocnych imprezach. Dlaczego nikt tego nie sprząta?

– grzmi w liście do naszej redakcji pan Jacek. Na zdjęciach przysłanych przez naszego Czytelnika wyraźnie widać, że na płycie Rynku nie jest zbyt czysto. Opakowanie po soku i wódce stoi na zabytkowej studni.

– Na całym Rynku jest straszny brud. Wszędzie leżą woreczki i sreberka po kebabach, rozbite butelki po piwie i wódce. Jest też mnóstwo kartonów po sokach itp. Dlaczego nikt tego nie sprząta? – pyta pan Jacek.

Warto również zauważyć, że płyta Rynku jest już strasznie brudna, nie tylko od ptasich odchodów, ale także od gum do żucia, rozlanych soków i piwa.

Przecież nowa nowa nawierzchnia miała być łatwa w czyszczeniu.

Dlaczego więc tak trudno raz w miesiącu ją porządnie wyszorować?

W końcu będzie ona za kilka tygodni wyglądała gorzej od poprzedniej.

– W innych miastach sprzątanie rynków i placów, na których bawią się ludzie odbywa się wczesnym rankiem. Dlaczego tak nie jest w Gliwicach? – głowi się nasz Czytelnik.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI