reklamaspot_img
spot_imgspot_img

Rzecznik Neumanna o mieszkańcach: „Wyjątkowo sfrustrowana grupka”

Niedawno prezydent Gliwic Adam Neumann w oburzający sposób wypowiedział się na temat rodziców, którzy wysyłają dzieci do publicznych żłobków, wczoraj prezydencki rzecznik wziął na celownik kolejną grupę mieszkańców.

Wielu gliwiczan zauważa, że w mieście wycinanych jest sporo drzew. Łukasz Oryszczak, rzecznik Adama Neumanna, w arogancki sposób nazywa ich „wyjątkowo sfrustrowaną grupką”. Wydaje się, że urzędnik nie przeczytał nawet komentarzy na oficjalnym profilu Gliwic na Facebooku. Pod postem dotyczącym kampanii mającej przekonywać gliwiczan, że żyją w zielonym mieście jest spora dyskusja. Polecamy ją wszystkim, a przede wszystkim panu rzecznikowi.
https://www.facebook.com/Miasto.Gliwice/posts/331288829031641
Zresztą nie tylko tam. Pisaliśmy o tym artykuł Urząd stworzył akcję „Zielone Gliwice”. Internauci nie pozostawili suchej nitki.

Rzecznik prasowy prezydenta Adama Neumanna w czwartek był gościem w radiu Imperium. Redaktor Jarosław Sołtysek zapytał go: „Dlaczego przy takiej skali wycinki drzew miasto decyduje się na rozpoczęcie kampanii #zielonegliwice? Internet zachęca do dopisywania kolejnego hashtags #gliwickibeton”.

Zobacz też: Żona Oryszczaka została sekretarzem miasta Gliwice

„Nie no, internet to… rozmawiamy o jakiejś takiej grupce osób, wyjątkowo sfrustrowanych” – mówi Oryszczak.
Następnie rzecznik Neumanna dodaje, że żaden rozsądnie myślący człowiek nie zakłada, że drzewa to są rośliny nieśmiertelne.
„Rozumiem, że żeby Gliwice były zielone najpierw trzeba wyciąć trochę drzew, by później kolejne nasadzić i wówczas będzie bardziej zielono” – mówił z przekąsem redaktor Sołtysek.
„Ludzie umierają, zwierzęta umierają, umierają rownież rośliny” – odpowiadał Oryszczak.

Będziemy „odbetonowywać” miasto, bo jest zabetonowane

Prezydencki rzecznik przyznał w rozmowie, że Gliwice są zabetonowane. Władze chcą je podobno „odbetonowywać”. Redaktor Sołtysek zapytał więc o plac przed dworcem, który właśnie jest remontowany. Jest tam sporo betonu. Oryszczak nieco pogubił się i powiedział, że wspomniany będzie „obetonowywany”. Sołtysek dodał, że przecież dopiero co plac ten zabetonowano.

Po chwili Oryszczak znów przystąpił do atakowania mieszkańców

„Ja rozumiem, że jest grupka mieszkańców, wyjątkowo sfrustrowanych, której nic się nie podoba. Idzie wiosna, będzie zielono, może warto – mimo obecnej sytuacji – znaleźć trochę optymizmu i docenić jak to miasto wygląda”. I jak po chwili dodaje „Ciężko przejmować się kilkunastoma komentarzami osób wyjątkowo sfrustrowanych”.

Całego wywiadu można posłuchać na stronie radia Imperium.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI