Dlaczego jeden trawnik jest skoszony, a inny, leżący w bezpośrednim sąsiedztwie, zarasta? To pytanie często zadają sobie mieszkańcy Gliwic, którzy są świadkami tak absurdalnych sytuacji.
Odpowiedź jest prosta: zaniedbane działki nie są własnością miasta. Oto przykład. W centrum Łabęd znajdują się działki, które z uwagi na ograniczone środki finansowe przekazane przez Wojewodę Śląskiego miastu na zarządzanie nieruchomościami Skarbu Państwa, nie mogą być poddawane pielęgnacji.









