Czesi zamykają szkoły, kluby i puby. Czy czeka to także Polaków?

Czesi przechodzą na nauczanie zdalne. Zamknięte będą również kluby i puby. Wszystko przez koronawirusa.

Minister zdrowia Republiki Czeskiej Roman Prymula poinformował o decyzji rządu dotyczącej częściowego zamknięcia gospodarki i rezygnacji z tradycyjnej formy nauczania. Obostrzenia wchodzą w życie w środę 14 października.
Na wieczornej konferencji prasowej poinformowano, że od czwartku do 3 listopada będzie obowiązywać rygorystyczny zakaz wszelkich zgromadzeń. Nie będą się one mogły odbywać ani w pomieszczeniach zamkniętych, ani w plenerze, jeśli jednorazowo spotyka się więcej niż sześć osób. Podjęto też decyzję o zamknięciu restauracji, barów i klubów.

U naszych sąsiadów od 5 października obowiązuje stan wyjątkowy. Wprowadzono ograniczenia w funkcjonowaniu restauracji, klubów i barów, które początkowo musiały być zamykane o godz. 22, a od minionego piątku o godz. 20. Nieczynne są również muzea, teatry i kina. Zabroniona jest działalność siłowni i basenów. Nie można organizować zawodów sportowych.

W Polsce na razie szkoły działają normalnie.

W trybie mieszanym pracuje 821 placówek oświatowych, a 264 w trybie zdalnym. Pozostałe, czyli 47,39 tys., działa normalnie – podało w poniedziałek MEN. Liczba szkół pracujących w poniedziałek w sposób inny niż stacjonarny jest najwyższa od początku roku szkolnego.

Czy polski rząd skutecznie walczy z pandemią?

Minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził, że walka z pandemią nie będzie odbywała się w uporządkowanych warunkach. „Jeżeli ktoś się spodziewał, że przejdziemy w całkowicie uporządkowany sposób przez taką skalę zachorowań, z jaką mamy do czynienia obecnie, to było to myślenie nielogiczne. Zwróćmy uwagę na walkę z koronawirusem innych państw, których systemy ochrony zdrowia oceniane są jako jedne z lepszych. Jesteśmy w sytuacji, gdy toczymy trudną bitwę” – podkreślił.

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI