Tylko jedna spółka została dopuszczona do aukcji w sprawie sprzedaży Zakładów Maszyn Chemicznych „METALCHEM” Sp. z o.o. z siedzibą w Gliwicach.
Minister Skarbu Państwa informuje na stronie internetowej, że aukcję wyznaczono na dzień 15 kwietnia, na godzinę 12.00.
Dopuszczony podmiot to inna gliwicka spółka Profarb I sp. z o.o.
Cena wywoławcza zakładów to ponad 7,8 mln zł.
100 procent udziałów w spółce należy do Skarbu Państwa. Na sprzedaż wystawiono akcje stanowiące 85 proc. kapitału zakładowego.
W zakładach produkowane są maszyny do obróbki gumy i tworzyw sztucznych oraz wyroby z tych materiałów.




taaaa pracowalem tam pol zycia sprzedajcie to w cholereeee 7,8mln to malo cos aa tak to ruina przeciez
głupoty gadasz janie 88- ta firma jest dobra i dużo zarabia ale własnie dziwię się że nie chce już byc państwowa bo na państwówce jest wszystko łącznie ze związkami zawodowymi
Dlaczego wszystko jest wysprzedawane? Czy ktoś zada takie pytanie rządowi? Wszystkie firmy państwowe są sprzedawane i później zazwyczaj upadają.
7,8 mln to malo za tak duzy teren przy przyszlym skrzyzowaniu
autostrad A4 z A1?? Chyba nie wiesz o czym piszesz
Skoro masz w nicku 88 to pewnie nie jest twoj wiek ale rok urodzenia
Zatem nie mogles przepracowac w tym zakladzie pol zycia
Oczywistym jest fakt, ze zaklad polozyl dawny dyrektor, ktory
holdowal zasadzie, ze kapitan schodzi ze statku ostatni
Z ta tylko drobna roznica, ze kapitan odzesdl z pokazna emerytura
a statek juz bez kapitana ale z zaloga utonal
Pewnie kapitan uzyl jednoosobowej lodzi ratowiczej 😉
Niech ktos spojrzy obiektywnie na caloksztalt tego zakladu
Jacy wierni temu zakladowi ludzie musza tam pracwac skoro kazdy majac
dostep do internetu na zadnym forum w sprawie Metalchemu nic sie nie
wypowie
Dla tych ludzi METALCHEM byl calym zyciem a teraz stal sie ich katem
Szkoda ich ale brak odzewu tez jest dowodem na to, ze czas w tym zakladzie zatrzymal sie przed uspolecznieniem internetu
Moze to bedzie dla jednych przyslowiowym kublem wody a dla innych
sznurem
No coz czas pokaze reakcje
Z drugiej strony ktos kto wzial kredyt na prawie 8 mln nie moze
stworzyc instytucji charytatywnej dla koczujacych (czyt. oczekujacych
wieku emerytalnego)
Racje sa jednych i drugich choc JA mimo ze w pierwszym rzucie zostalam
zwolniona z pracy uwazam ze nowy wlasciciel postepuje slusznie
Co prawda dalej pozostawiajac (delikatnie ujmujac) niekompetentnych
ludzi na dotychczasowych stanowiskach
Ale to juz jego sprawa i przeszlego/obecnego – w jednej osobie – prezesa
Zasada UMARL KROL, NIECH ZYJE KROL zawsze bedzie na czasie poki pewni
ludzie beda tam zatrudnieni
Pozdro i powodzenia
Pracownik ZMCh
Święta racja co pisze ‘’ J ‘’ w tej chwili wszystko wygląda tak jakby ktoś chciał specjalnie zniszczyć ZMCH , metalchem niestety tonie , przykro to mówić , ale taka jest prawda. Ktoś kto się raz nie spisał na stanowisku nie powinien na nie wracać , mi by honor na to nie pozwolił . Ja jeszcze tam pracuję i widzę jak ludzie w tej firmie cierpią przy obecnych zarobkach . To jest w tej chwili istny OBÓZ PRACY żenada . NAPRAWDĘ DZIWIĘ SIĘ NOWEMU WŁAŚCICIELOWI ŻE TRZYMA LUDZI MIOTAJĄCYCH SIĘ I BEZ POTENCJAŁU , KTÓRZY MYŚLĄ ŻE FIRMA TO JEST SKLEP Z BUŁKAMI W KTÓRYM USTAWI SIĘ CODZIENNIE RANO KOLEJKA . Sory ale jeśli Profarb powstał na takim potencjale to ja się naprawdę dziwię że jeszcze istnieje . Dziś już nie ma ciemnych mas , ludzie myślą i widzą co się dzieje , i siedzą tam tylko z przyzwyczajenia.
Pozdrawiam uciemiężoną załogę tylko załogę
Jeszcze pracownik ZMCH
Jestem wolnym człowiekiem, nie mającym nic wspólnego z ZMCh Metalchem, bez względu na to, że spędziłem tak uczciwie pracując na wielu stanowiskach 10 lat.Odszedłem dawno bo w latach 90 -tych, na początku tych wspaniałych zmian systemowych, wprowadzających do Polski kapitalizm po socjalistycznemu a więc wtedy, kiedy największe nieroby, lewusy i bumelanci podstawiali taczki – by wywieżć na nich ówczesnego Dyrektora Schneidera i Jego Zastępców. To się nie udało ale potem było już tylko gorzej. Górek, Bzówka i spółka robili wszystko, by oni trwali i jakoś się toczyło. Sprawa się unormowała, za tego Dyrektora, którego w swych wypowiedziach niektórzy próbują zlinczować. Ja jakoś tak stale się o Niego ocierałem, patrząc na Jego postępowanie i powiem tak : gdyby nie Haduch, to wszyscy ci, którzy jeszcze dzisiaj na Niego narzekają kapitalizm poczuliby 20 lat temu a może wcześniej, bo reformować tę firmę należało dawno. Przykładem najlepszym może być system wynagrodzeń liczony tak samo jak sorry, za moich czasów pracy w Metalchemie. Tam do dzisiaj prawie wszystko jest za darmo, nawet dojazdy do pracy. O to wszystko dbał Dyrektor Haduch. Mógł on jednak próbować to prywatyzować wcześniej ale ja takie prywatyzacje przeżywałem. 2/3 załogi do zwolnienia. Tak samo zaraz na początku postąpił nowy właściciel z Profarbu.
Przez te 30 lat mojej nieobecności w Metalchemie pracownikom tego zakładu było tak dobrze, że np. w sprawie podwyższenia kwalifikacji, podjęcia nauki itp. nie zrobili nic. Z roku na rok byli jednak coraz ważniejsi w tej firmie i myśleli, że zawsze tak będzie. Nie wszyscy się jednak równo urodzili i nie wszyscy wobec tego mogli odejść obecnie na emeryturę. Teraz jest płacz i zgrzytanie zębów.
Jeśli trzeba jakiegoś przykładu, to podaję. Jeśli firma płaci 100 % za kurs członka Rady Nadzorczej, wysyła ludzi i kursy kończą i egzaminy zdają technicy a inżynierowie nie, to jest naprawdę źle. Takich przykładów na pewno znalazłbym na 2-3 godziny dyskusji.
Reasumując – ta tragedia wisiala na nitce i musiała kiedyś nastąpić. Na pewno jest źle, że dla niektórych nastąpiła teraz. Jednak również były Główny Księgowu Metalchem mgr Wypych mawiał : jak ci jest w życiu źle, to sam sobie jesteś winien.
Pozdrawiam byłych i obecnych Metalchemowców, bo przyszłych niestety już nie będzie lada moment.
Ja również nie pracuję w Metalchemie, też zostałam zwolniona, po bardzo długim czasie swojej pracy.Trochę było żal,ale teraz , obecnie to nieżaluję.Ta firma , byłaby, jeszcze dobrą firmą, niestety, kierownictwo , jest do kitu, obecny prezes, nie ma przebicia, niejedna firmę obecny prezes doprowadził do bankructwa.Pracują tam teraz tylko wybrańcy prezesa,co się zgadzaja na wszystko, czy złe, czy dobre, nawet nie trafione inwestycje. Zostawił sobie garstkę ludzi, mu sprzyjających.A sprzedał Metalchem za garstke srebników jak Judasz, Profarbowi,napewno to wczesniej było uzgodnione, żeby znów powrócic na swoje stanowisko, co poprzedna , rada nadzorcza go odwołała.Napewno na obecnego prezesa znalazł by się jakis dowód o niegospodarnosci zakładu, ale po co teraz to komu.Zrobił co miał zrobic, ma pracę, w resztę co pozwalniał , co go to obchodzi, czy mają pracę , czy mają z czego zyć?Co tu duzo pisac, takich, ludzi jest w Polsce dużo, i tak podobnie też postępują.Wszędzie sa układy iżyczliwi na to my szare społeczeństwo nic nie możemy.Niestety tylko mogę życzyc wytrwałosci obecnym pracownikom. i aby dalej pracowali, bo w pewnym wieku na rynku pracy nie będzie dla nich, miejsca, bo trzeba być bardzo, wykształconym, młodym i dobrej aparycji.Pozdrawiam
Dodam, jeszcze że , ubolewam iż Metalchem, kupił Profarb. za kredyt z banku. Profarb zawsze kojarzyła mi się z firmą nie najlepszą.Ma mały teren,przywozili,do metalchemu, detale do dalszej obróbki, cz szlif. itd, wygladały zawsze jakies skorodowane, stare, dziadowskie.Dokumentację mieli nie najlepszej jakości, szkice, byle jakii jeszcze na dodatek, plagiat, lub, skopiowane – a okazało sie że to metalchemowskie, jakim cudem tam trafiały? Dobry menedżer to – to sukces firmy- a kiepski to plajta dla firmy.