spot_img

Gliwiczanka w Cambrige. Jest mądra i ambitna, ale potrzebuje wsparcia

Młoda gliwiczanka, Antonina Kiełkowska, dostała się na prestiżową uczelnię, jaką jest Uniwersytet w Cambridge.

Jest to drugi najstarszy uniwersytet w Anglii, założony w 1209 roku, według najnowszych rankingów, to także najlepsza uczelnia w Europie i czwarta najlepsza na świecie. Szczyci się wykształceniem 92 noblistów, oraz tak znanych osób jak Isaac Newton czy Charles Darwin. Co roku dostaje się na nią ok. 20 Polaków.

Absolwentka gliwickiej „Szkoły z Charakterem” oraz klasy pre-IB w Liceum nr 1 w ZSO 10 w Gliwicach od października rozpocznie tam studia na kierunku Natural Sciences w Pembroke College, jednym z 31 kolegiów uniwersytetu.

Jest to tym większy sukces, że udało jej się otrzymać najlepsze wyniki maturalne (5 A*) w historii szkoły, w której uczyła się przez ostatnie dwa lata – Bruton School for Girls w Anglii, dzięki stypendium British Alumni Society.

Proces dostania się na studia w Anglii nie jest łatwy i zaczyna się już w październiku rok przed rozpoczęciem studiów. To wtedy trzeba wysłać formularz aplikacyjny, składający się m.in. z rekomendacji nauczycieli oraz tzw. personal statement, w którym należy opisać dlaczego chce się studiować dany kierunek i swoje osiągnięcia z tym związane. Kolejnym etapem jest kilka rozmów kwalifikacyjnych przeprowadzanych przez wykładowców uniwersytetu. Oprócz tego, należy także zdać wymagany egzamin językowy oraz oczywiście mieć doskonałe wyniki maturalne.

Kierunek, który Antonina będzie studiować, Natural Sciences to połączenie wszystkich nauk ścisłych i przyrodniczych, w kolejnych latach wybiera się poszczególne kursy, co pozwala na nietypowe połączenia jak np. biologia z fizyką. Taki system potrafi zapewnić zarówno szeroką wiedzę ogólną jak i specjalizację w wybranej dziedzinie nauki.
ANTONINA KIELKOWSKA CAMBRIDGE 01
W przyszłości Antonina chciałaby kształcić się w dziedzinie neurobiologii, badając mechanizmy za pomocą których funkcjonuje ludzka pamięć. Ma nadzieję, że taka wiedza mogłaby nie tylko przyczynić się do ulepszenia systemu edukacji, ale także poprawić nasze zrozumienie chorób neurodegeneracyjnych i umożliwić ich leczenie.
Czesne za rok nauki na uczelni w Cambridge wynosi 9000 £, zostanie pokryte przez kredyt studencki, jaki Antonina zaciągnęła na ten cel.
Tosia bardzo się cieszy z wymarzonych studiów, jednocześnie ze względu na ogromne koszty poszukuje wsparcia finansowego wśród firm i fundacji. Ambitna, pracowita i zdolna gliwiczanka wieloma osiągnięciami i zdobytymi nagrodami udowodniła, że jest konsekwentna i skuteczna zasługując tym samym na zaufanie i wsparcie.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Tez bylam zdolna i co z tego..kasy nie bylo wiec nie wyjechalam na uczelnie na ktora sie dostalam. Zaoczne i praca.. Ale zycze powodzenia Antoninie. Jesli to jedyny sposob zeby zrealizowac marzenia to niech prosi po ludziach. Jej sprawa.

  2. LUDZIE!
    Nie wiem jak możecie patrzeć w lustro, pisząc takie komentarze. Mam nadzieję że wam popękają, ponieważ:
    – Dziewczyna pracowała tyle, ile tylko mogła, by zarobić na utrzymanie,
    – Zaciągnęła kredyt studencki, by pokryć czesne,
    – Osiągnęła najlepsze wyniki maturalne w historii szkoły.
    Może nie mieliście okazji obracać się w elitarnym towarzystwie osób takich jak Antonina, ale gwarantuję Wam, że tak ambitne jednostki najchętniej oddały by co do złotówki wszystko, o co teraz proszą, byle by tylko mieć okazję spełnić swe marzenia.
    Teraz do tych, co wyzywają od cebuli – skoro tacy jesteście bogaci, sypnijcie dziewczynie z portfela. Jeśli nie, postarajcie się najpierw osiągnąć coś we własnym życiu, zamiast pouczać tych, którzy mogli by pouczać Was. Do tych co mówią, żeby pracowała – ludzie, Wy sobie pracujcie, ale każda minuta osoby tak zdolnej jak Antonina jest warta lat Waszej pracy, dlatego najlepiej, żeby teraz zajęła się nauką.
    ZROZUMCIE! To nie jest jedna z tych osób, które z lenistwa nie mają zamiaru pójść i zarobić na życie, zamiast czego chodzą po domach i żebrzą. Ta dziewczyna dostała życiową, niepowtarzalną szansę, na którą sama zapracowała i robi wszystko, by jej nie zmarnować. Jeśli nie chcecie pomóc, zostawcie ją w spokoju.
    Powodzenia Antonino, mam nadzieję że się uda! 🙂

  3. Ludzka zawiść i zazdrość nic więcej.. Pierdolić potrafi każdy ale jak przyjdzie co do czego to uciekają w popłochu…Wielki Szacun dla tych ludzi którzy mimo wszystko starają się iść po szczeblu do tego o czym marzą … Trzymam kciuki

  4. Ja pracowalam od kiedy mialam 15 lat po 8-12h/dziennie w wakacje i po 6-12h w roku szkolnym/akademickim i nie musiałam nikogo prosic o pomoc, zdalam mature, dostalam sie na wymarzone studia za granica i mialam wlasne odlozone pieniadze na poczatek studiow, nikt mi nie pomagal. Studiowalam dziennie i pracowalam po nocach, nie bylo latwo, ale wiedzialam ze nie bede zebrac i musze zachowac godnosc…
    Z kasy ktora zarobilam na studiach moglam kupic kawalerke i pomagac rodzinie.

    • W Cambridge nie możesz pracować będąc na stypendium, poza tym neurobiologia to nie human, tu trzeba oszczędzać zdrowie i liczyć każda minutę na sen i naukę. Taki talent to bardzo dobra potencjalna inwestycja dla firm farmaceutycznych by pozyskać pracownika, który w dwa lata po zakończeniu studiów „zwróci się” kilkukrotnie.

  5. Gratulacje, gratulacje. Bo owszem jest czego, ale. Ale wielu młodych zdolnych najpierw myśli za co się utrzyma, a później aplikuje tam, gdzie będzie go stać. Life is brutal, bogaci sobie zapłacą, a biedni idą do najbliższej uczelni żeby zaoszczędzić na kosztach i pewnie marzyliby o kierunku na Zachód, ale zwyczajnie ich nie stać. Z całym szacunkiem, ale panna wygląda tak jak patologiczni rodzice, którzy narobią gromadkę i wyciągają łapę do mopsu, bo nie pomyśleli wcześniej, że gromadka kosztuje.

  6. Racja, zgadzam się z poprzednią wypowiedzią, studia planuje się z wyprzedzeniem i można wcześniej pomyśleć o utrzymaniu lub wybraniu uczelni, gdzie można pracować podczas studiów. Z całym szacunkiem nie umniejszając zasług Antoniny wielu polskich uczniów studiuje na prestiżowych angielskich uczelniach i nie każdy jest „bogaty z domu” a co się z tym wiąże musi zarobić na swoje utrzymanie. Praktycznie każdy też bierze kredyt studencki na pokrycie czesnego. Miarą dorosłości jest branie odpowiedzialności za swe decyzje oraz umiejętność przewidywania konsekwencji swych działań. Decyzja o studiowaniu bez możliwości zarobkowania nie idzie w parze z najlepszymi wynikami na maturze i chęcią nauki przedmiotów ścisłych ( które wymagają logicznego myślenia i analizowania faktów). Jestem ogromnie zaskoczona i zniesmaczona taką postawą. Gratuluję wszystkim polskim uczniom, którzy łączą pracę z nauką, kiedyś na pewno docenią fakt, że zawdzięczają wszystko sobie.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI