Prezydent przestrzega radnych przed populistycznym rozdawnictwem

Ze względu na kryzys wiele polskich miast bardzo poważnie ogranicza wydatki bieżące.

„W Gliwicach Rada Miejska zaczyna podążać w przeciwnym kierunku i rozpoczyna festiwal „populistycznego rozdawnictwa”, przyjmując – mimo ostrzeżeń – kolejne uchwały mogące doprowadzić do destabilizacji budżetu, a w konsekwencji narazić miasto na poważne kłopoty” – przestrzega prezydent Zygmunt Frankiewicz.

Przed sesją rady miejskiej, która odbędzie się dzisiaj o godz. 18.00 prezydent przesłał do mediów swoje oświadczenie. W programie obrad znajdują się projekty uchwał, które dotyczą m.in. ustalenia odpłatności za przedszkola oraz cen biletów na gliwickie pływalnie. Radni PO i PiS zamierzają je obniżyć. Prezydent przestrzega, że jest to zagrożenie dla budżetu miasta. Tym bardziej, że jak pisze „kłopotów i tak nie unikniemy, bo sama zapowiedź premiera podniesienia składki rentowej o 2% zwiększy wydatki płacowe budżetu miasta o ponad 4,6 mln zł. A to dopiero początek zrzucania na samorządy problemów, za które odpowiada rząd”.

Oto pełna treść oświadczenia

Radni Rady Miejskiej
w Gliwicach

Oświadczenie

Przez lata budowaliśmy podstawy gospodarcze naszego miasta. Wysiłki te przyniosły oczekiwane efekty. Z pozycji jednego z najbiedniejszych miast na Śląsku doszliśmy do poziomu miasta, które rozwija się w niebywałym tempie i stanowi wyróżniający się punkt nie tylko na mapie Polski. W tym roku budżet naszego miasta sięgnie miliarda złotych. Nie jesteśmy zadłużeni, w przeciwieństwie do bardzo wielu miast w Polsce.
Nie musimy rezygnować z zaplanowanych inwestycji i możemy na ten cel wziąć bardzo korzystny kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym, na co inni nie mogą sobie pozwolić. EBI po – dokładnym sprawdzeniu nas – zgodziło się kredytować gliwickie inwestycje, które o kolejny stopień podniosą jakość życia w mieście, będą stanowiły następny impuls do dalszego rozwoju, stworzą nowe miejsca pracy.
Trzeba jednak bezwzględnie pamiętać, że Europę, i nasz kraj także, czekają w najbliższych latach trudne czasy. Trzeba będzie jeszcze rozważniej wydawać pieniądze i jeszcze pieczołowiciej dbać o zabezpieczenie finansowe planowanych przedsięwzięć rozwojowych. Premier polskiego rządu mówi otwarcie o konieczności zaciskania pasa, zapowiadając bolesne, ale konieczne cięcia wydatków bieżących po to, aby Polska mogła utrzymać dobre tempo inwestycyjne, wykorzystując niespotykana do tej pory szansę unijnej pomocy na odrabianie zapóźnień, a jednocześnie, aby nie wpaść w dramatyczne kłopoty, które dotykają Europę. Wiele polskich miast natychmiast zrozumiało tę konieczność i poważnie ogranicza wydatki bieżące.
Tymczasem w Gliwicach Rada Miejska zaczyna podążać w przeciwnym kierunku i rozpoczyna festiwal „populistycznego rozdawnictwa”, przyjmując – mimo ostrzeżeń – kolejne uchwały mogące doprowadzić do destabilizacji budżetu, a w konsekwencji narazić miasto na poważne kłopoty.
Pierwszą zapowiedzią wprowadzania Gliwic na złą i szkodliwą drogę jest podjęta na sesji 17 listopada br. przez koalicję Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości w gliwickiej Radzie Miejskiej uchwała dotycząca opieki nad dziećmi do lat 3. Zaproponowany przeze mnie spójny system tej opieki został zniszczony – ze względów populistyczno-politycznych bez merytorycznych argumentów – a przyjęta „poprawiona” uchwała zwiększa wydatki bieżące miasta. Podobnie będzie w przypadku przyjęcia na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Gliwicach (24 listopada br.) uchwał w sprawie odpłatności za przedszkola, ustalenia wysokości cen i opłat za korzystanie z miejskich obiektów i terenów użyteczności publicznej i uchwały wzywającej prezydenta do remontu starego budynku szkolnego.
W zasadach kredytowania naszych inwestycji przez EBI zapisano, że spadek oceny ratingu, czyli naszej wiarygodności kredytowej, a więc zwiększenie ryzyka jakie ponosi bank pożyczający nam pieniądze, będzie dla nas kosztowny. W tej chwili mamy ocenę ratingową na poziomie A w ratingu krajowym i BBB w ratingu międzynarodowym. Znaczy to, że wiarygodność kredytowa Gliwic jest dobra. Warto przypomnieć, że ostatnio poprawiliśmy – z dużym wysiłkiem – perspektywę ratingową ze stabilnej na pozytywną. W przypadku spadku poziomu oceny ratingowej zaistnieje konieczność dodatkowego zabezpieczenia kredytu w formie gwarancji bankowej lub depozytu gotówkowego. Wyliczenie konsekwencji takiej konieczności nie jest skomplikowane. Dodatkowe zabezpieczenie kredytu gwarancjami bankowymi na okres jego trwania to strata dla budżetu miasta ok. 33 mln zł.

Mogłoby się wydawać, że wzrost wydatków bieżących o stosunkowo małe kwoty w budżecie miasta – na poziomie jednego – dwóch milionów złotych – nie mają wpływu na ocenę ratingową, bo cóż to jest w miliardowym budżecie. Nic bardziej błędnego. Każde kilka milionów złotych powiększających wydatki bieżące miasta istotnie zmniejsza nadwyżkę operacyjną i może zmienić korzystny rating, który określa Gliwice jako solidnego, łatwowypłacalnego kredytobiorcę.
Kłopotów i tak nie unikniemy, bo sama zapowiedź premiera podniesienia składki rentowej o 2% zwiększy wydatki płacowe budżetu miasta o ponad 4,6 mln zł. A to dopiero początek zrzucania na samorządy problemów, za które odpowiada rząd.

Gliwice, 24 listopada 2011 r.
(-)Zygmunt Frankiewicz
Prezydent Miasta Gliwice

(fot. andrzejwawok.com/eec2009)
spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
haker
haker
11 lat temu

Ci z POPiSu sa grubo gorsi od SLD. Jak ktoś nie wierzy (a ma mocne nerwy) niech poogląda transmisję z jakiejkolwiek sesji RM.

observer
observer
11 lat temu
Reply to  haker

W Gliwicach najgorszy jest przedstawiciel SLD – Marek Widuch. Niczego w życiu nie zrobił, nie wie co to prawdziwa, ciężka praca tylko kombinuje na lewo i prawo i z tego ma kupę kasy. A do choćby przeciętnej inteligencji brakuje mu sporo.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  observer

Ale ktoś się obawia tego widucha:) Chyba naprawde jest niewygodny dla wielu osób i jest zwyczajnie niezależny od ukladu gliwickiego. A że radzi sobie w biznesie to tylko o nim dobrze świadczy.

zdenerwowany
zdenerwowany
11 lat temu

oglądałem dziś sesję w internecie i uważam ze całe to towarzystwo z PO i PIS to porażka. Dlaczego nie dokładają pieniędzy studentom czy gimnazjalistom tylko akurat przedszkolakom? bo sami w wiekszości mają dzieci w przedszkolach…. najgorszy jest dominik dragon który nie potrafi się wysłowić i nie odpowiada na pytania innych radnych bo nie ma pojęcia co ma odpowiedziec…. kto go wybrał?

zwykły mieszkaniec
zwykły mieszkaniec
11 lat temu
Reply to  zdenerwowany

Nie dość, że jest niekompetentny, to jeszcze chciał zwiać do sejmu. Skrajna bezczelność i arogancja. Skoro planował start w wyborach parlamentarnych, to po co startował do rady miejskiej. Wyborcy, którzy na niego zagłosowali w wyborach samorządowych mogli poczuć się oszukani.

jez
jez
11 lat temu

a co wg pana prezydenta nalezy zrobic ze starym budynkiem szkolnym {którym?}

jasiek
jasiek
11 lat temu
Reply to  jez

chodziło o szkołe na ziemowita … co zrobic ? zapewne sprzedac i problem z głowy 😛

Pastor
Pastor
11 lat temu
Reply to  jez

Chodzi o budynek ZSOS nr 6 na ul. Ziemowita. A co chce zrobić Prezydent Frankiewicz??? Pewnie wyremontować za miejskie pieniądze i oddać za darmo Kościołowi Kat. Jak zawsze !!!!!!

er
er
11 lat temu

„Ze względu na kryzys wiele polskich miast bardzo poważnie ogranicza wydatki bieżące.”

A u nas jakies bizantyjskie podium powstaje.

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI