4 mln m2 ulic, chodników i ciągów pieszo-rowerowych, tyle pod swoją „opieką” ma Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach.
Pługi, odśnieżarki i piaskarki, odśnieżają 757 miejskich ulic, przystanków komunikacji miejskiej, ciągów pieszych i rowerowych.
Akcja ZIMA uruchamiana jest przez koordynatora. Do jego obowiązków należy bieżące monitorowanie prognoz pogody oraz śledzenie komunikatów z dwóch stacji meteorologicznych, znajdujących się w Gliwicach przy ul. Toszeckiej i Nowy Świat.
Dla usprawnienia prac, teren miasta podzielono na 12 stałych rejonów. 9 z nich obejmuje jezdnie, a pozostałe chodniki, przystanki komunikacji miejskiej oraz rejon przejazdu alarmowego „Akcji Zima”.
W pierwszej kolejności odśnieżane są główne ciągi komunikacyjne: Drogowa Trasa Średnicowa, Droga Krajowa nr 88, ulice: Rybnicka, Pszczyńska czy Toszecka.
Wykonawcy zimowego utrzymania dysponują 38 jednostkami sprzętowymi przystosowanymi do odśnieżania i likwidacji śliskości.
W przypadku bezśnieżnej zimy, wykonawcy pozostają w stanie pełnej dyspozycji mimo, że miasto nie płaci za czas, w którym nie są prowadzone prace w zakresie odśnieżania lub posypywania dróg i chodników.
Informacje na temat „Akcji Zima” można znaleźć na stronie internetowej: zdm.gliwice.pl
Nie wszystkie drogi i chodniki na terenie miasta znajdują się w gestii Zarządu Dróg Miejskich. Część z nich należy do innych zarządców np. wspólnot lub spółdzielni mieszkaniowych. Za odśnieżanie chodników przed posesjami prywatnymi odpowiadają ich zarządcy i właściciele.




Jest naprawdę ok,dużo gorzej wypada w tej materii Zabrze,to tak z dzisiejszego porannego doświadczenia
Ścieżki rowerowe nie są odśnieżane w Gliwicach, mimo obowiązku ich odśnieżania.
Według mnie spisują się dobrze. Dziś trochę jeździłem po mieście i w sumie bez kłopotów
W Łabędach przydało by się odśnieżanie!
Wczoraj rano była tragedia…
Jest dobrze, zwłaszcza w porównaniu do Zabrza i Bytomia.
Wolę iść o 5 rano jezdnią niż chodnikiem
W Gliwicach jest ok ale Zabrze ,Ruda Śląska to maskra
Spoko:)
Wczoraj jechałem do Bytomia to tam prawie nic nie ruszane .. masakra! A w Gliwicach ok!
Jechałem dziś rano przed 7:00 do Katowic, przez 88 i A4. Jak do odśnieżenia na gliwickim odcinku 88/A1/A4 nie mam zastrzeżeń – czarna droga i dobra trakcja, tak im dalej tym gorzej. W samych Katowicach na wysokości wjazdu do Mikołowskiej wpadałem w małe poślizgi tak, że musiałem zwolnić do 70 km/h (na środkowym a nie na zewnętrznym pasie btw). Sporo śniegu i zmrożonej warstwy pod spodem.
Wszyscy piszą o jakimś zadupiu, że jest lepiej niż tam… A to wcale nie znaczy, że jest dobrze. Moim zdaniem jest mocno średnio jeżeli chodzi o odśnieżanie. Spadło 5 cm śniegu i on dalej jest na drodze. W Austrii spada 50 cm i w mieście to prawie nie widać śniegu, ale tam odśnieżają jak zaczyna padać a nie jak u nas…Meteorolog śpi i mimo iż trąbią od tygodnia, że ma spaść śnieg, to rano jadąc do pracy ludzie brodzili w śniegu, a to tylko pare centymetrów i śmiem stwierdzić, że przy większych opadach miasto by było sparaliżowane. Szczególnie gdyby opady były w nocy.
Bzdura! Samochody jeździły ba okrągło!
Dominika Bremer Jaka bzdura? Jechałem do pracy i drogi były nieodśnieżone… Może o 7 czy 8 już było ok.
w Łabędach sie nie starają. Wczoraj rano koło 9 jechałem do opola drogi tragedia aż za Toszek wjeżdżając w woj opolskie inne drogi asfalt tylko mokry jak po deszczu, wracając za 2 godziny myślałem ze w Gliwicach pewnie tez już takie ale tylko gdy wjechałem do Czechowic rozczarowanie dalej błoto pośniegowe na drogach, firma obsługująca czechowice i łabędy to jakas porażka pługo piaskarke to widac raz na dobe i to jeden i ten sam wóz
W ciągu ostatnich 3-ch dni zarówno służby w Gliwicach jak i Zabrzu poniosły porażkę. Można zrozumieć że nie da się wszystkiego na raz zrobić ale żeby taka DTŚ czy Chorzowska czy Wolności były w takim stanie jak wczoraj cały dzień to już na prawdę przesada… Zima znów zaskoczyła drogowców….
Zima zaskakuje nas co roku niestety. Najgorzej jest na osiedlowych drogach i parkingach,bo spółdzielnie mają ten temat w głębokim poważaniu. Wyjechać autem spod bloku to nie lada wyzwanie.
W Żernikach daja rade drogowcy. jak narazie ok.
Na Trynku nic nie odśnieżone,masakra!
Wczoraj tak wyglądała 88 rano. Totalna porażka. Dzisiaj już ok.
I tak samo DTŚ. Jeden pas! Pełen błota. Drogowcy późno wstają z łóżek. Dzisiaj już jednak ok. I w Zabrzu też sobie poradzono.
Mniej niż zeroo!!!!!!!
Co za pytanie.Jadąc rano z Labed na 6.00 do pracy do Gliwic ani dzisiaj ani wczoraj mie nie było ośnieżone. Zastanawiam się dlaczego tak jest. Czy firmy przystepujace do przetargu mają w ogóle pługi. Jeżeli chodzi o Łabędy, to najlepiej było kiedyś, kiedy odpowiedzialny był za to Rejon Dróg Publicznych, a potem to już tylko klęska.
Ulica kresowa która jak się okazuje przechodzi w Łabędzką wiodącą od mecaluxa do Kozłowa ani razu ją pług nie widział mało tego przy tak silnym wietrze przejazd jest już tylko na jedno auto
Gliwice dają radę gorzej Knurów i Zabrze :/
Przyzwyczaily sie dupy do wygody ..narzekanie marudzenie obwinianie ..żadnego pozytywu … a moze jeden drugiemu by pomógł tyle ile moze a nie czekal na wygodę i stekal ze pługi to spółdzielnia tam to a sasiad butow ze sniegu nie obczepal itp. Ludzie troche samokrytyki a nie krytykowanie innych.
Deko śniegu spadło i już jest powód do narzekania. Chyba tylko dzieci są zadowolone.
zapomnieli ze zima i moze napadac sniegu? przez kilka lat nic prawie nie bylo to zaoszczedzili kase na osniezenie hahaha. po mordenizacji Gliwic jest wiecej ulic i daja rade a malu KNW to juz lipa a wiecej ulic nie doszlo jakos xDS
Autobahny elegancko odśnieżane są wg. mnie 🙂
Straż Miejska zamiast kontrolować piece, które od 50 lat winny być wymienione niech kontroluje chodniki nie odśnieżone i oblodzone w centrum np. ul. Dworcowa do JP II i na Os. Zubrzyckiego. Wczoraj widziałam starszego pana , który prawie na czworakach usiłował z chodnika oblodzonego przejść przez oblodzoną jezdnię. Nie posypane nawet piaskiem. Jakoś Miasto Gliwice na Zarządcach budynków nie potrafi wymusić
tego obowiązku. Ubezpieczyli się i mają w nosie, że ktoś może złamać rękę i nogę jednocześnie oszczędzają
na dozorcach, którzy robili to od lat. G gdy w latach 70-tych przyjechała rodzina z zachodu, pytali co to za urządzenia w Polsce chodziło o ogrzewanie – piece kaflowe.Oni pozbyli się tego archaicznego ogrzewania
100 lat temu.
Minęło 40 lat, a w Polsce dalej ludzie muszą palić węglem, bardzo drogim, dlatego palą czym popadnie, nie dziwię się, zimę jakoś trzeba przeżyć. Każde ogrzewanie w Polsce jest drogie, prawie najbiedniejszy kraj w UE,a najwyższe ceny za energię cieplna, gazową,elektryczną w UE przy wynagrodzeniach na poziomie
poniżej godności człowieka.
Budować baseny, stadiony na pokaz, a ludzie w XXI w. w środku Europy mieszkają w mieszkaniach z paleniskiem kaflowym.
Trzeba być durniem aby winę za zanieczyszczenie powietrza zwalać wyłącznie na piece- ale to już jest poza
zasięgiem Straży Miejskiej -tam mandatu nie wlepią. Najlepiej to uczynić biednemu emerytowi żyjącemu za
1 tys. lub mniej, który pali w piecu byle czym.