spot_img

„Nie wszyscy młodzi ludzie chcą i muszą iść na studia”

Edukacja to rzecz bardzo ważna i pochłania ona sporą część budżetu każdego samorządu.

– W Gliwicach staramy się utrzymywać w szkołach także kierunki mniej popularne, bo przecież nie każdy chce i musi iść na studia – mówi w kolejnym programie „Prezydencki czwartek” Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic. To fakt, dobry spawacz czy mechanik samochodowy często szybciej znajduje dobrze płatną pracę niż absolwent wyższej uczelni. Według prezydenta Frankiewicza dobrych fachowców w naszym mieście nie brakuje i zawsze są oni dobrą kartą przetargową w rozmowach z inwestorami. W programie rozmawiamy także o skostniałym systemie edukacji w Polsce, o remontach szkół i nowym zespole szkolno-przedszkolnym, który powstał w Gliwicach.

Zobacz „Prezydencki czwartek”

[flashvideo file=”http://infogliwice.pl/filmy/2012_09/20120906_prezydencki_12.flv” /]
 

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. oczywiście że nie trzeba iść na studia bo ja jestem hydraulikiem i pracowałem 7 lat w Anglii i przyznam szczerze że moi znajomi z Polski których tam poznałem mają studia a jeździli tam na wózku widłowym, byli listonoszami więc studia do niczego się nie przydały

    • nie samym chlebem człowiek żyje,ten kto studiował wie co to piramida Maslowa. Nie wszyscy jak widać osiągają jej szczyt i być może też są szczęśliwi

  2. No i wyszło na jaw dlaczego szkoła w Brzezince nie została wyremontowana na czas. Już się referendyści cieszyli i obsmarowali Frankiewicza a tu proszę – firma remontująca zbankrutowała….. cóż takie czasu

  3. Nie idę na referendum. Niech idą tylko niezadowoleni. Może pan Frankiewicz nie jest idealny ale obecnie Gliwice się rozwijają i on dobrze nimi zarządza, dlatego zostaję w domu.

  4. A ja idę na referendum, bo mam ochotę wyrazić swój pogląd na temat zastanej rzeczywistości, dowodzonej przez p. Frankiewicza. A co, wolno mi!

  5. Żeby studiować trzeba być bogatym bo inaczej to nie ma szans pogodzi pracy i studiów. Wiem co mówię bo zacząłem studia na polibudzie i zakończyłem po pierwszym roku bo koszty życia były wysokie.

  6. Przemek nie masz racji, ja również studiowałem na Politechnice Śląskiej, a wcale nie byłem bogaty, a raczej nawet biedny. Przez kilka lat zajeżdżałem się do granic możliwości, ale utrzymałem się sam, wywalczyłem niewielkie stypendium naukowe i dałem radę. Co się opłaciło, bo obecnie mam dzięki temu dobrą pracę.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI