spot_img

Opóźnienie na budowie stadionu. Winne nowe przepisy

Nowy miejski stadion będzie oddany do użytku nie w lipcu tak jak zapowiadano, ale dwa miesiące później.

Wprawdzie prace przy budowie miejskiego stadionu przebiegają zgodnie z przyjętym harmonogramem, to jednak okazuje się, że nie da się wszystkiego przewidzieć.

Zmieniona ustawa o zabezpieczeniu imprez masowych wprowadziła nowe, dodatkowe wymagania. Dotyczą one m.in. systemu monitoringu i identyfikacji.

Wprowadzono je w związku z ostatnimi wydarzeniami na stadionach. Chodzi o zapewnienie większego bezpieczeństwa.

System zaprojektowany dla gliwickiego obiektu, powstał gdy obowiązywała stara ustawa. Teraz trzeba go dostosować do nowych przepisów.

W ich myśl organizator imprezy masowej jest zobowiązany do utrwalenia jej przebiegu za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk.

Przepisy określają również minimalne wymagania techniczne dla urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk, a także sposób przechowywania zgromadzonych materiałów.

Nowe przepisy są bardziej rygorystyczne – mówi Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta miasta. Musimy się do nich dostosować i wprowadzić na stadionie rozwiązania, które likwidują anonimowość i poprawiają bezpieczeństwo. Wpłynie to na przesunięcie oddania stadionu do użytku, ale to niestety konieczność.

(fot. Andrzej Oksztul/www.piastgliwice.pl)

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. No to nas załatwili, ale może to lepiej.
    To co się działo w Bydgoszczy to była totalna samowolka kiboli i trzeba dać temu kres!

  2. Oczywiście w magistracie nie można było przewidzieć, że wkrótce będzie obowiązkowa karta kibica i system identyfikacji. No ale tak to już jest jak się kopiuje stary stadion z Niemiec i to jeszcze bez żadnego konkursu architektonicznego…

  3. Monitoring i inne systemy zabezpieczeń były przewidziane i miały być zamontowane, jednak nowe przepisy zaostrzyły wymogi i miasto musi dać jeszcze więcej kamer i nowe bramki przy wejściach. Znów winna administracja rządowa, a nie samorząd.

  4. Jak zwykle wszystkiemu winny rząd. Tak samo było przy okazji dotacji ekologicznych, do czasu, aż okazało się, że to jednak prezydent kłamie albo się nie zna. Zresztą dotacji w Gliwicach jak nie było, tak dalej nie ma.
    Ta władza kłamstwem stoi i tyle.

  5. Nie mamy wpływu na zmiany przepisów, niemiecki projekt przewidywał wszystkie wymagania, ale w czasie kiedy budowa już prawie się kończy zmieniono polskie prawo, więc nie ma tu winnych, wykonawca stadionu ma problem, trzeba zamówić bramo furty i pomieszać trochu w elektronice, a wszystko odwlecze trochę sie w czasie. Prawdą jest że ten rząd wszystko stara się zwalić na Samorządy, ale brać jak bierze z nich tak nie zamierza zaprzestać.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI