Około godziny 9.00 gliwicka policja otrzymała informację o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego w Sądzie Rejonowym w Gliwicach.
Na miejscu natychmiast pojawiły się wszystkie służby, a policja i straż pożarna zamknęły ruch wokół sądu. Kierowcy nie mogli więc przejechać ul. Powstańców Warszawy oraz Wieczorka. Po godzinie okazało się, że alarm był fałszywy, a żartowniś dzwonił z budki telefonicznej w Chorzowie. Policjanci już starają się ustalić jego tożsamość.











