Piast Gliwice zagrał bardzo słaby mecz i zremisował z bydgoskim Zawiszą 1-1.
W końcówce spotkania emocji było jednak bardzo dużo, a wracający po kontuzji Dariusz Trela wspiął się na wyżyny umiejętności, broniąc dwa groźne uderzenia. W tym rzut karny. Na początku spotkania gliwiczanie byli bardzo energiczni, co zaowocowało trafieniem w dwudziestej minucie, kiedy Krzysztof Król skierował futbolówkę w światło bramki Wojciecha Kaczmarka. Inteligenty ruch bez piłki Rubena Jurado sprawił, że defensorzy Zawiszy… nie wiedzieli, jak zareagować, a piłka spokojnie wtoczyła się do bramki gości.

