Po świetnej serii czterech kolejnych zwycięstw „Piastunek”, przyszła podobna passa, ale z porażkami.
W sobotę, w meczu przeciwko Śląskowi, niebiesko-czerwoni będą mieli okazję, aby przełamać niekorzystny bilans. – My się nie załamujemy i z optymizmem patrzymy w przyszłość – mówi kapitan Piasta. Futbol w wykonaniu podopiecznych Marcina Brosza ogląda się dobrze, ale punkty uciekają i Piast powinien chyba zacząć oglądać się za siebie. Wojciech Kędziora jest jednak spokojny. – Tak jak po czterech kolejnych zwycięstwach nie nosiliśmy głowy w chmurach – choć byli tacy, którzy zaczęli mówić już o pucharach – tak teraz tych głów nie zwieszamy – mówi piłkarz Piasta.

