– Bydgoszcz sprzedała swój klub za 505 tysięcy, a Gliwice są o wiele mniejsze, tak więc moja oferta dla Gliwic wcale nie jest zła
– mówi Rüdiger Bernatek, który chce kupić Piasta Gliwice. – Są w Polsce miasta, które oddają kluby za symboliczną złotówkę, tylko dlatego, że ktoś chce zainwestować pieniądze w klub – dodaje niemiecki inwestor. Bernatek dodaje, że za Piasta może zapłacić maksymalnie 200 tysięcy euro.
Piotr Wieczorek, zastępca prezydenta Gliwic zwrócił uwagę na fakt,iż niemieckim portalu transfermarkt.de, który wycenia kluby i piłkarzy Piast wyceniono na 3,5 mln euro.
– Ta kwota dotyczyła drużyny bez 7 zawodników grających obecnie w podstawowym składzie. Sam Wojciech Kędziora jest wart 300 tysięcy euro, a Adrian Świątek 350. Należy się zastanowić, ile wart jest np. Ruben, którego nie wyceniono bo za krótko grał, ale strzelił 5 bramek. Do Piasta wpłynęły już oferty kupna tego piłkarza – replikował Wieczorek.
Zobacz komentarz Piotra Wieczorka
– Powiedział pan, że oferuje nam tylko 200 tysięcy euro, bo miasto Gliwice jest bogate. Przyznam, że jest to dla mnie dziwna logika, ponieważ coś sprzedaje się za tyle, ile jest warte, a nie w zależności od tego, jak kto jest majętny – mówił Piotr Wieczorek podczas spotkania z Bernatkiem.
– My chcemy zainwestowac jeszcze 4,8 mln euro w klub – mówił Bernatek.
– Ja to wszystko rozumiem, ale jeśli państwo kupicie klub, to inwestujecie w swoją własność, więc to nie jest argument. To jest wasza sprawa czy zainewstujecie 4 mln czy 20. Ja jestem odpowiedzialny przed mieszkańcami za ile sprzedaję tę drużynę i ile ona jest warta – mówił Wieczorek.
Bernatek chciałby przed zakupem zajrzec do ksiąg klubu i zorientować się czy aby na pewno cena, którą oferuje nie jest… za wysoka.

– My chcemy zainewstować prawie 5 milionów euro i gdyby miasto sprzedało klub, to by zaoszczędziło – mówi Bernatek.
– Do dla nas żadna oszczędność, bo dzięki Piastowi Gliwice rozpoznawalne. My w klub inwestujemy, ale dzięki temu mamy promocję. Gdyby klubu nie było, to musielibyśmy promować Gliwice w inny sposób – mówił Wieczorek.
Żeby miasto mogło sprzedać akcje Piasta najpierw musi uzyskać zgodę rady miejskiej, później trzeba wycenić klub i dowiedzieć się ile jest warty, później konieczne jest ogłoszenie publicznego przetargu. Jest to według prezydenta Wieczorka procedura obowiązkowa.

Warto dodać, że Bernatek podczas spotkania stwierdził, że on już w styczniu chciałby nabyć akcje kluby, podczas gdy wspomniana wyżej procedura może trwać ponad pół roku.
Prezydent Wieczorek przyznał, że do miasta wpływają inne propozycje dotyczące ewentualnej sprzedaży klubu.
W związku z tym, miasto jest gotowe uruchomić całą wspomnianą już procedurę. Jednak nie może byc tak, że przyjeżdża potencjalny inwestor, proponuje niewielkie pieniądze i koniecznie trzeba mu sprzedać nieźle funkcjonujący klub.
Rüdiger Bernatek prowadzi w Niemczech kancelarię doradztwa podatkowego.
Spotkanie zakończyło się po 1,5 godziny. Warto jednak dodać, że przez połowę tego czasu Bernatek przedstawiał swoją osobę i podkreślał przywiązanie do Śląska. Ostatecznie rozmowy zakończyły się tym, że miasto musi sprawdzic w PZPN, czy osoba, która posiada licencję FIFA może nabyć akcje klubu i w ogóle złożyć ofertę. Według informacji prezydenta Wieczorka jest to sytuacja niedopuszczalna, a taką licencję posiada Bernatek. Miasto to sprawdzi i w ciągu 10 dni ma dać odpowiedź potencjalnemu inwestorowi.





