spot_img

Pierwsze zniszczenia i porzucenia rowerów miejskich

Kilka dni temu w Gliwicach uruchomiono miejską wypożyczalnię rowerów.

Dla wszystkich osób zainteresowanych przygotowano 100 rowerów, których stacje zlokalizowano w 10 różnych punktach miasta. Jak twierdzą pomysłodawcy, inicjatywa ma służyć poprawie komunikacji w mieście oraz zachęcać do aktywnego spędzania czasu.
Mimo pozytywnych założeń okazuje się, że nie wszyscy użytkownicy potrafią uszanować przygotowany sprzęt. Niestety, w tym krótkim okresie strażnicy miejscy zlokalizowali już dwa, porzucone w przypadkowych punktach miasta, rowery. Jeden z nich był poważnie uszkodzony. – Dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą o czujność, a w razie zauważenia podobnych sytuacji o kontakt pod numerem telefonu 986 – apeluje straż miejska.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Ten zniszczony rower na Dzierżona został po wypadku (potrąceniu ) rowerzystki . Sądziłem ,że Policja powinna powiadomić w takim wypadku właściciela wypożyczalni . Proszę nie pisać zatem o patologii , ale o porządnym gliwickim społeczeństwu, ponieważ rower został przypięty do znaku po jakiś dwóch dniach od tego zdarzenia . Do tego czasu stał grzecznie i nikt go nie ukradł .

    • Dokładnie to został przypięty przez policję zaraz po wypadku. W niedzielę przyjechali inni policjanci, postali przy rowerze i pojechali. Został zabrany we wtorek.

  2. Nie rozumiem jednego. Zeby wyporzyczyc rower trzeba sie zarejestrowac w Verturillo i zasilic konto. Jezeli tylko nikt go nielegalnie nie zabrał to firma ma namiary na osobe, ktora tego dokonala. Obciazyc za zniszczenia i po krzyku. W Warszawie nie ma stacji na ktorej nie byloby uszkodzonego roweru … a to zerwany łańcuch a to zdemolowane przerzutki … rowery są idiotoodporne, ale jak widać nie na skalę cebulaków. Kilka firm Polacy już zadziwili – patrz Lidl.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI