r e k l a m a


Przewrócona żaglówka na jeziorze. Policja szukała człowieka

W poniedziałek wieczorem w Rzeczycach, w rejonie jeziora Dzierżno Duże, policja i straż pożarna prowadziły czynności wyjaśniające oraz poszukiwawczo-ratownicze. Wszystko zaczęło się od telefonicznej informacji o wywróconej na środku jeziora żaglówce.

W poniedziałek około godziny 17.30 świadek powiadamiający policję miał widzieć płynącą do brzegu osobę. Jak twierdził, widział też wywróconą żaglówkę. Do działań skierowano kilku policjantów, cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach oraz jedną specjalistyczną z Bytomia, do poszukiwań wodnych. Przeprowadzone czynności nie ujawniły żadnej osoby, nie napotkano też ludzi mających związek ze sprawą czy parkujących wokół jeziora samochodów. Wyłowiono natomiast łódkę typu Merlin, którą zabezpieczono na policyjnym parkingu. Czynności prowadzono do godzin nocnych.

Policja wyjaśniła zagadkę przewróconej żaglówki i pływaka widma. Nie będzie konieczności przeszukiwania dna jeziora sonarem.

Wstrzymano akcję i przyjazd większych sił policji oraz straży pożarnej w rejon jeziora Dzierżno Duże. Pyskowiccy policjanci opływający motorówką jezioro napotkali mężczyznę, który przyznał, że wczoraj po południu podczas żeglowania miał „wywrotkę”. Silny wiatr przewrócił jego żaglówkę, a on sam wpadł do wody. Musiał ratować się przed hipotermią, dlatego po dopłynięciu do brzegu, wychłodzony, myślał jedynie o dostaniu się do domu i ogrzaniu. Nikogo nie informował o zdarzeniu. Był przekonany, że nikt incydentu nie widział. Dziś 60-letni mieszkaniec Gliwic wrócił nad jezioro z zamiarem wydobycia swojej łodzi i nie znalazł jej. Zaintrygowali go za to przeczesujący akwen policjanci.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI