Jarosław Wieczorek, radny PiS, prawa ręka i zaufany człowiek posła Aleksandra Chłopka, nie jest już szefem jego biura poselskiego.
Od razu pojawiły się pogłoski, że szef klubu radnych PIS nosi się z zamiarem przejścia do stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza.
Radny, w rozmowie z infogliwice.pl, potwierdza, że faktycznie, od lutego nie prowadzi już biura posła PiS. Powód? Zaangażowanie we własną działalność gospodarczą.
– Praca na własny rachunek oraz praca w biurze poselskim czasowo okazały się nie do pogodzenia – tłumaczy Jarosław Wieczorek, i od razu dodaje, że z Aleksandrem Chłopkiem rozstał się w zgodzie.
Rozwiązanie umowy nastąpiło na wniosek radnego.
Wypowiedzenie złożył jeszcze pod koniec grudnia.
Jarosław Wieczorek jednak bardzo stanowczo dementuje plotki o swoim przejściu do PJN.
– Zakończyłem współpracę z posłem, ale nie z partią – wyjaśnia. Nadal jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości oraz zamierzam mocno zaangażować się w kampanię wyborczą w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
Okazuje się, że jeżeli Aleksander Chłopek zdecyduje się na ponowny start z list PiS, może mieć konkurencję w osobie swojego, jeszcze do niedawna, podwładnego.
Jarosław Wieczorek deklaruje bowiem, że poważnie rozważa możliwość kandydowania do Parlamentu. – Oczywiście, tylko i wyłącznie z listy Prawa i Sprawiedliwości – zastrzega.
(nd)





