16-latek został śmiertelnie pobity przez grupę rówieśników. Młody chłopak zmarł na miejscu. Do zdarzenia doszło w środę, po godz. 19.00 na ul. Klasztornej.
Napastnicy mają od 15 do 18 lat. Wszyscy trafili do aresztu. Mimo pomocy udzielonej przez świadków, poszkodowany zmarł. Sprawą obecnie zajmuje się policja i prokuratura. Na razie nie wiadomo, co było powodem napaści i śmiertelnego pobicia.
Jak informuje TVN24: „Zakończyła się sekcja zwłok 16-latka, którego pobiło czterech nastolatków. Szef Prokuratury Rejonowej w Gliwicach poinformował, że jej wyniki są zaskakujące. 16-latek miał tętniaka mózgu, który pękł w trakcie lub po pobiciu” – relacjonowała na antenie TVN24 reporterka Marta Gordziewicz. Jak dodała, biegli nie mogą na razie stwierdzić, czy tętniak pękł w wyniku pobicia”.





