spot_img

Wypadek na Pszczyńskiej – ranne dwie Koreanki. Sporo kolizji

Wczoraj na drogach Gliwic i powiatu doszło do wielu zdarzeń. Rannych zostało 5 osób.

Policjanci z drogówki nie nadążali z obsługą wypadków i kolizji. Kierowcy uczestniczący w nich musieli uzbroić się w cierpliwość. Doświadczenie pokazuje, że słoneczna pogoda i dobre warunki na drodze wywołują ryzykowne zachowania kierowców i pieszych. Policyjne statystyki potwierdzają prawdziwość tzw. efektu Pelzmana – im pewniej czuje się kierowca, tym ryzykowniej prowadzi swój pojazd. I dalej – im więcej nowoczesnych systemów bezpieczeństwa w pojeździe, tym bardziej brawurowa jazda. Wczorajsza pogoda wywołała właśnie taki efekt.

Do pierwszego wypadku doszło o godzinie 13.40 na ul. Pszczyńskiej. Samochód ciężarowy marki Mercedes najechał na poprzedzający go pojazd. Nastąpił efekt domina. W wypadku uszkodzeniom uległo 5 samochodów osobowych i jeden ciężarowy. Ranne zostały dwie kobiety w wieku 24 i 25 lat, obywatelki Korei Południowej. Utrudnienia związane z pracą funkcjonariuszy trwały ponad 4 godziny.

Kolejny wypadek – w Paniówkach przy ul. Zabrskiej. Około 16.50 kierujący daewoo matizem 26-latek wykonywał skręt w lewo, zderzając się z 32-letnim kierowcą skutera. Kierujący jednośladem trafił do szpitala.

Z kolei o 18.30 przy ul. Kochanowskiego w Gliwicach 75-letni kierowca skody potrącił 15-latkę, która przechodziła przez jednię w rejonie tymczasowego przejścia dla pieszych. Nastolatka doznała ogólnych potłuczeń ciała.

Do wypadku doszło też w Knurowie przy Dworcowej. 55-letnia kobieta kierująca fordem potrąciła 12-letniego rowerzystę, który wyjechał z pobocza wprost pod samochód. Dziecko odwieziono do szpitala.

Poza wymienionymi wypadkami odnotowano 13 kolizji drogowych – najczęściej kierowcy najeżdżali na tyły poprzedzających pojazdów. Było też kilka wtargnięć pod nadjeżdżające pojazdy.

(KMP Gliwice)

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Powyżej 70 powinny być regularne badania kierowców, dziadki są ślepe i mają problemy już z koncentracją. Dziś pewien dziad by mnie przejechał, całe szczęście iż się zatrzymałam w połowie przejścia bo by mnie przejechał. Dzień jasny godz 7 a ten jak pirat, mało tego skręcał w prawo miał pełną widoczność już 70m przed przejściem, bankowo normalny człek by widział, chyba miał za grube szkła, nawet dziad kierunkowskazu nie włączył. Ot tak jeżdżą dziady

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI