spot_img

Zamknęła synka w samochodzie i poszła na zakupy. Zareagowali przechodnie

Kilka dni temu podczas kontroli parkowania na ulicy Zwycięstwa, podeszła do nas osoba która poinformowała, iż w zamkniętym samochodzie znajduje się płaczące dziecko.

Faktycznie przy jednym ze sklepów obuwniczych, stał samochód w którym siedział zapłakany chłopiec wyglądający na 3-4 lata. – W związku z wysoką temperaturą podjęliśmy czynności, aby jak najszybciej uwolnić dziecko z „gorącej pułapki”. Pobiegliśmy do najbliższego sklepu, aby znaleźć opiekuna, którym jak się okazała była 38-letnia kobieta. Otworzyła pojazd i uspokoiła płaczące dziecko. Nieodpowiedzialna matka została ukarana 2 mandatami, jeden za niezastosowanie się do znaku zakaz zatrzymywania, a drugi za nie dopełnienie obowiązku opieki nad małoletnim – relacjonują strażnicy miejscy.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Powinni wyciągnąć dziecko a ja tam zamknąc na nasłoneczniony miejscu tak na 3 godziny .Niech poczuje się jak to dziecko .Moze na drugi raz by pomyślała

  2. Powinni karac za takie postepowanie bo moim zdaniem to jest próba zabójstwa i to z premedytacja
    Ale nie później takie zostaja CELEBRYTKAMI
    Jak mama zamordowanej Madzi

  3. Pomału tzw. procedury zastępują myślenie:(…jak nie ma procedur to niektórzy nie wiedzą jak mają się zachować…a kiedyś mieliśmy ubaw z tzw. „konstrukcji cepa”…teraz jak widać do wszystkiego należy dołączać instrukcje obsługi…do dziecka w samochodzie również

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI