Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Gliwice trwała dyskusja na temat sytuacji w gliwickich szpitalach miejskich.
– Powszechnie wiadomo, że kontrakt z NFZ na pierwsze półrocze 2017 r. jest na poziomie sprzed 10 lat. Z powodu wypowiedzeń składanych przez lekarzy, działalność Oddziału Chirurgii w Szpitalu Miejskim nr 4 została zawieszona, a w przypadku Oddziału Chirurgii Dzieci w GCM wystąpiono do Wojewody Śląskiego o jej zawieszenie. Kierownictwo szpitali podejmuje próby zaradzenia tej sytuacji – informuje w piśmie wysłanym do redakcji gazety „Tydzień w Gliwicach” rzecznik prezydenta Gliwic, Marek Jarzębowski.
W planach budżetowych Gliwic na 2017 rok jest rozbudowa szpitala.
Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta wywiązała się dyskusja na temat gliwickiej służby zdrowia.
– Wiemy dobrze, że w ostatnich tygodniach poważne perturbacje dotyczą gliwickich szpitali miejskich – mówi Zbigniew Wygoda z PO. – Oczekiwalibyśmy, że równolegle z budową nowego szpitala zostaną podjęte działania dla zabezpieczenia kontynuacji świadczeń w szpitalach istniejących – dodaje Wygoda. Radny dodał również, że obawia się o to, iż w nowym szpitalu nie będzie miał kto pracować.
– Mam nadzieję, że po wybudowaniu nowego szpitala będą tam cywilizowane warunki nie tylko dla pacjentów, ale i dla personelu. To będzie skok z XIX do XXI wieku – mówi Tadeusz Olejnik z KdG ZF.
Radny Kajetan Gornig przekonuje, że ma wątpliwości dotyczące budowy nowego szpitala.
– Miałbym duże opory w wydatkowaniu tak dużych kwot, przy tak słabych wynikach aktualnych jednostek. Szpital to nie mury, a ludzie. Inwestycję zaczyna się od menadżera i pomysłu. Zaprojektować i wybudować – jest to wtórne. Wszystkie jednostki, które są w regionie powstawały wokół jakiejś osoby – mówi Kajetan Gornig z PO. – Jestem przekonany, że macie państwo świadomość, iż należy wiele poprawić w zarządzaniu jednostkami szpitalnymi – dodaje Gornig.
– Odniosę się do niesprawiedliwej oceny osób zarządzających szpitalami – odpowiadał Gornigowi zastępca prezydenta Gliwic, Piotr Wieczorek. – Z tej wypowiedzi wynika, że nasze, miejskie szpitale są źle zarządzane. Jeden z prywatnych szpitali w Gliwicach dotknęło to samo zjawisko – po prostu brakuje tam pieniędzy. Wnoszą o to, by miasto przejęło własność ich udziałów – mówi Wieczorek.
Zastępca prezydenta Gliwic przekonuje, że głównym problemem jest to, iż decyzje o finansowaniu gliwickiej służby zdrowia były podejmowane politycznie.
– Kompletnie nie zgadzam się z oceną zarządzania i funkcjonowania gliwickich szpitali miejskich – mówi Wieczorek.
– Szpitalnictwo w Gliwicach to nasz główny problem – mówi Zygmunt Frankiewicz. – Nie mamy w tej chwili innych porównywalnych problemów ze szpitalnictwem. To nie jest przypadek, że tak właśnie jest. Akurat na tę sferę życia mamy najmniejszy wpływ. Całe finansowanie jest zewnętrzne. To jest skandaliczne finansowanie – mówi Frankiewicz. – Zarówno w naszych szpitalach, jak i w porównaniu z innymi miastami są zdecydowane różnice w finansowaniu tych samych procedur przez NFZ – dodaje prezydent Gliwic.
Władze Gliwic podejmują się jednak rozbudowy gliwickiego szpitala przy ul. Kościuszki.
– Takich warunków, jakie panują w niektórych oddziałach gliwickich szpitalach nie można tolerować. Nie będzie się dało prowadzić tej działalności bez nakładów inwestycyjnych. Lepiej wybudować nowy pawilon, niż modernizować budynek, który do tego się nie nadaje. W warunkach dużej niepewności podejmujemy inwestycję – podsumowuje Zygmunt Frankiewicz.
Łukasz Fedorczyk




