Jest zima, więc to, że jest zimno nikogo nie powinno dziwić.
Gdy ma się mieszkanie, wystarczy podkręcić grzejnik i już jest lepiej. Niestety, nie wszyscy mają takie szczęście. W Gliwicach jest sporo osób bezdomnych. I to właśnie ich odwiedzają patrole straży miejskiej. Teraz, gdy temperatura jest bardzo niska, strażnicy dowożą im ciepłą herbate, kawę i zupę. Jeden z bezdomnych od kilku lat mieszka w garażu przy ulicy św. Wojciecha.
– Ja lubię samotność i dlatego nie chcę iść do noclegowni – wyznaje nam pan Jan.
Kilka miesięcy temu było głośno o parze, która mieszkała w lesie w Knurowie. Pani Anna była dodatkowo w ciąży.
Tuż przed rozwiązaniem przenieśli się do altanki w Gliwicach. Tutaj przynajmniej mają ciepło. – W Knurowie opieka społeczna nie chciała nam pomóc, ale pomogli nam strażnicy miejscy z Gliwic i dlatego się tutaj przenieśliśmy – mówi pan Piotr.
Imiona bohaterów reportażu zostały zmienione na ich prośbę.





