Podczas piątkowego meczu Piasta Gliwice z Ruchem Radzionków kibice z tzw. młyna opuścili stadion.
Na początku wszyscy obecni na Okrzei byli zdezorientowani i nie wiedzieli o co chodzi. Natychmiast pojawiły się różne plotki, ale już dziś wiadomo, że poszło o nakaz, który prawdopodobnie wydała policja w stosunku do osoby prowadzącej doping. Krótko mówiąc „zdjęto młynowego” z barierek.
W przerwie meczu ochrona na polecenie policji kazała zejść „młynowemu” z barierek, z których prowadzi doping. Kibice byli tym bardzo zdziwieni, bo wcześniej nikomu to nie przeszkadzało, a na obiekcie przy Okrzei na razie nie ma tzw. gniazda.
Podejrzenia początkowo padły na zarząd klubu, jednak zarówno Józef Drabicki jak i Jarosław Kołodziejczyk byli tym faktem zdziwieni. O sprawie nic nie wiedział również Jerzy Kmieć, czyli szef bezpieczeństwa na stadionie.
Teraz wiadomo, że prawdopodobnie nakaz opuszczenia barierek wydał nowy zastępca komendanta miejskiego policji. Robert Łuszcz przyszedł z Chorzowa, gdzie zajmował się kibicami tamtejszego Ruchu.
Kibice w proteście najpierw opuścili swoje miejsca i zeszli tuż za bramkę. Padło kilka ostrych słów pod adresem zarządu klubu, a nawet zawodników – „młyn” skandował „zero ambicji, piłkarze zero ambicji”. Później ku zdziwieniu innych fanów „młyn” wyszedł ze stadionu.
Oto oświadczenie stowarzyszenia kibiców Piasta Gliwice
W związku z zaistniałą sytuacją, która miała miejsce w dniu 27.04.2012r., podczas meczu pomiędzy Piastem Gliwice a Ruchem Radzionków, chcielibyśmy oświadczyć, iż:
W czasie drugiej połowy na sektory kibiców, a mianowicie sektory O, P, R, S, tzw. „młyna”, wtargnęła ochrona z poleceniem usunięcia „młynowego”, czyli naszego kolegi prowadzącego doping, wraz z nakazem zajęcia swoich, wskazanych na bilecie miejsc siedzących. Było to prowokacyjne zachowanie mające na celu spowodowanie zamieszek. Niezmiernie nas to zaskoczyło, ponieważ po długim okresie niejasności nawiązaliśmy współprace z władzami klubu Piast Gliwice S.A., idącą w dobrym kierunku. Nikomu dotąd nie przeszkadzało, iż młynowy prowadził doping właśnie w tym miejscu. Ponadto od dłuższego czasu staramy się o tzw. „gniazdo”, czyli podest, z którego „młynowy” prowadziłby doping. Profesjonalny projekt złożyliśmy w siedzibie klubu, lecz sprawa wciąż jest w toku. Również nie od dziś wiadomo, że na „młynie” nie obowiązują miejsca siedzące, zresztą nie tylko u nas – to miejsce aktywnego dopingu wpływające na atmosferę na całym stadionie. Chwilę przed całym zdarzeniem, na naszym sektorze pojawił się kierownik do spraw bezpieczeństwa Jerzy Kmieć, który również nie miał do nas zastrzeżeń.
Podejrzewamy, iż zamieszana w działanie ochrony była policja. Takie sytuacje są dla nas karygodne i nie do zaakceptowania w przyszłości, będziemy przeciwstawiać się osobom wydającym takie absurdalne decyzje. Zapewniamy, że podejmiemy działania w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Mając na uwadze cel, o jaki walczy nasza drużyna, a także potrzebne wsparcie dla piłkarzy, pragniemy podczas najbliższego meczu bez przeszkód dopingować gliwickiego Piasta. Mamy równiez nadzieję, iż interwencja ochrony na spotkaniu z Ruchem była jednorazowa i więcej się nie powtórzy. Jeśli jednak będziemy wciąż prowokowani, w każdej chwili jesteśmy gotowi odwiesić nasz protest i walczyć „o swoje”, choć nikomu w obecnej sytuacji konflikty nie są potrzebne. Zapraszamy zatem wszystkich kibiców na najbliższy mecz z Flotą Świnoujście i apelujemy o jak zwykle pozytywny doping oraz wspaniałą atmosferę. Prosimy również o „nieuleganie” presji i prowokacji ze strony ochrony jak i władz klubu.
Ze sportowym pozdrowieniem
Rzecznik Prasowy
Stowarzyszenia Kibiców
Gliwickiego Klubu Sportowego
„PIAST”
Łukasz Chmielewski
Zagłosuj
[poll id=”8″]



