Gościem programu „Durczokracja” prowadzonego przez Kamila Durczoka był Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic.
Gospodarz programu przedstawił Frankiewicza jako prezydenta Gliwic od 1993 roku, najdłużej urzędującego prezydenta w Polsce oraz Przewodniczącego Związku Miast Polskich.
Na samym początku padło pytanie czy Zygmunt Frankiewicz będzie startował w wyborach w 2018 roku. – Nie wiem, zobaczymy. Teraz się wiele rzeczy decyduje. Jak będzie wiadomo jakie są reguły gry, wtedy można się zastanawiać nad tym czy kandydować – odpowiedział Frankiewicz.
Frankiewicz tłumaczył, że jest sporo zagrożeń związanych z nową ordynacją wyborczą proponowaną przez PiS.
– Tam jest sporo zagrożeń dlatego, że odsuwa się od obywateli decyzję i kontrolę procesu wyborczego. W komisjach wyborczych będą praktycznie wyłącznie przedstawiciele partii politycznych. Również w wyborach samorządowych – mówił Frankiewicz.
– To dobrze, bo te partie będą sobie patrzyły na ręce – dodaje Durczok. – Tak, tylko, że w większości gmin te partie nie istnieją, a wybory wygrywają lokalne komitety, które mogą w ogóle nie mieć swoich przedstawicieli w komisjach wyborczych i wtedy ta kontrola społeczna jest słaba – odpowiada Frankiewicz.
– Tylko na prezydenta (Andrzeja Dudę – przy. red.) w tej sytuacji można liczyć i prezydent akurat z nami rozmawia. Prezydent rozmawia z sześcioma korporacjami samorządowymi w Polsce i prowadzimy systematycznie dialog, którego celem jest poprawa istniejącego systemu prawnego dotyczącego samorządu – mówi Frankiewicz.
Zobacz też najnowszy wywiad z Zygmuntem Frankiewiczem
"Tych wyborów nie uda się skutecznie przeprowadzić"
Zygmunt Frankiewicz uważa, że wyborów (po zmianie ordynacji wyborczej zaproponowanej przez PiS) nie uda się skutecznie przeprowadzić. Rozmawiamy również o:- zastąpieniu Beaty Szydło Mateuszem Morawieckim- zmianach w ordynacji wyborczej- upolitycznieniu PKW- "spadochroniarzach"
Opublikowany przez infogliwice.pl – portal i telewizja na 8 grudnia 2017
Frankiewicz mówił też, że nie ma pewności, czy w ustawie proponowanej przez PiS nie będzie zapisu mówiącego o ograniczeniu kadencji do dwóch, z tym, że prawo miałoby działać wstecz. W takim przypadku Frankiewicz nie będzie mógł wystartować w wyborach.
Program można oglądać tutaj.






