spot_img


Koniec Gleiwitz i nowa książka o mieście

Muzeum w Gliwicach zaprasza w piątek, 28 stycznia o godzinie 17:00 do Willi Caro. Bogusław Tracz zaprezentuje swoją najnowszą książkę pt. „Władza, polityka i społeczeństwo w Gliwicach w latach 1939 – 1989”.

Publikacja jest pokłosiem zorganizowanej przez Muzeum w Gliwicach oraz IPN w Katowicach konferencji „Gliwice 1939 – 1989”.

SPORY Z HISTORIĄ

„Koniec Gleiwitz”. Styczeń 1945 r. we wspomnieniach Gliwiczan
Dyskutują: Bogusław Tracz, Sebastian Rosenbaum

Przez ponad pół wieku z celebrą i wiernopoddańczym oddaniem świętowano datę zajęcia miasta przez oddziały Armii Czerwonej. Wkroczeniu czerwonoarmistów towarzyszyły tragiczne wydarzenia – gwałty i zabójstwa ludności cywilnej, które na ponad pół wieku okryto zmową milczenia.

Po przejściu frontu, władzę objęła Komendantura Wojenna Armii Czerwonej, która do marca 1945 roku była wyłącznym gospodarzem miasta. W budynkach użyteczności publicznej zainstalowało się wojsko. Szkoły zamieniono na przyfrontowe szpitale.

Szalało NKWD, aresztując dorosłych mężczyzn, którzy następnie zostali wysłani w głąb Związku Sowieckiego, do katorżniczej pracy w kopalniach. Specjalne brygady rozpoczęły demontaż zakładów przemysłowych. Władza sowietów nad miastem nosiła wszelkie znamiona okupacji. Tymczasem o działaniach czerwonoarmistów w mieście pisano jedynie w kontekście rzekomego „wyzwolenia” albo wcale.

Sześćdziesiąt sześć lat po tych wydarzeniach chcemy oddać głos gliwiczanom, dla których styczeń 1945 r. oznacza nie tylko zetknięcie się z brutalnością wojny, ale przede wszystkim początek końca Gliwic, w dotychczasowym wymiarze politycznym i narodowościowym.

Relacjom świadków i uczestników wydarzeń sprzed 66 lat towarzyszyć będzie komentarz historyków, którzy postarają się odpowiedź na pytanie, czy „koniec Gleiwitz” był wyzwoleniem dla mieszkańców miasta nad Kłodnicą.

Wstęp wolny.

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
pedro
pedro
11 lat temu

to jest wszystko za pozno,wiekszosc ludzi umarlo albo zostalo zamordowanych .Mordowali Czerwoni i tez ludzie ze wschodu repatryjanci.zajmowali Domy i mordowali wlascicieli domow Niemcow ,niejeden wlasciciel Domu na Ptasiej Dzielnicy ma cos na sumieniu,ale to jest juz Historia, Bog jest jedynym Sprawiedliwym Sedzia.

dociekliwy
dociekliwy
11 lat temu

Muszę pedro zaprotestować. Twoje oczernianie repatriantów tak daleko mija sie z prawdą, że nawet nie wiem od czego zacząć prostowanie. … A może wogóle nie warto.

pedro
pedro
11 lat temu

pewnie ze nie wszyscy Repatryjanci byli zlymi ludzmi,ale tak sie gada,jak np. Niemcy byli zbrodniarzami,nie wszyscy Niemcy sa zbrodniarzami sa Ludzie zli i sa ludzie dobrzy,i to trzeba umiec rozgraniczyc.my mamy metalnosc wszystkich zaraz do jednej beczki wrzucic,i osadzic nie tedy droga.

heniek1
heniek1
10 lat temu

W 1945 z kopalni zabrano mego Ojca wraz innymi górnikami.Wywieziono ich do Rosji.Tam Ojciec zginął. Nie był w wojsku.Polacy przymusowo odebrali całej rodzinie tożsamość. Do dzisiaj nie chcą zwrócić.Ale jednocześnie wkurzają się na Litwinów zmieniających nazwiska Polaków. Co do zbrodni,Rosjanie oraz Polacy wzięli rewanż za zbrodnie niemieckie.Tak widzę to jako niemiec.

spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI