Policjanci z I komisariatu ustalili, że pewna gliwiczanka jest w posiadaniu kradzionego roweru. Korzysta z niego od czerwca bieżącego roku.
Ten i podobne przypadki są praprzyczyną wielu kradzieży.
39-letnia gliwiczanka miała świadomość, a przynajmniej powinna ją mieć, że kupiony przez nią rower pochodzi z kradzieży. – Sprzedawane okazyjnie, po bardzo atrakcyjnych cenach przedmioty najczęściej pochodzą z tego źródła. W tym przypadku rower wartości 1500 zł został kupiony za 250. Jego nowa właścicielka została zatrzymana w piątkowe popołudnie, usłyszała zarzuty paserstwa – mówią policjanci.
Osoby kupujące przedmioty pochodzące z kradzieży generują działania przestępców. Złodzieje kradną, bo są ludzie skłonni od nich kupować. Za paserstwo grozi kara jak za kradzież: od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.






